Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jennifer Garner o stanie męża: „Jest już wystarczająco źle…”

Jennifer Garner (46 l.) i Ben Affleck (46 l.) zostali małżeństwem w 2005 roku, ale para w 2016 roku zdecydowała się rozstać. Teraz jednak była ukochana wspiera aktora w jego kolejnej próbie walki z nałogiem. Sama zawiozła go na odwyk i broniła przed reporterami.

Byli jedną z ulubionych par Ameryki. Jenn i Ben doczekali się trójki dzieci - dwóch córek i syna. Niestety para zdecydowała się na rozstanie w 2016 roku, gdy na jaw wyszły zdrady celebryty. Jednak para do dziś się nie rozwiodła, a pozostaje w separacji.

Reklama

W dodatku aktor już wcześniej miał problemy z alkoholem. Teraz znów okazało się, że kolejny raz sięgnął po alkohol. Mimo rozstania, mógł liczyć właśnie na pomoc i wsparcie żony, a nie nowej ukochanej, z którą zaczął się niedawno spotykać.

W środę, 22 lipca, późnym popołudniem w domu Bena zjawiła się Jennifer i widząc w jakim stanie jest jej mąż, od razu odwiozła go na odwyk. Ben faktycznie nie wyglądał dobrze.

Teraz w mediach pojawiło się nagranie, na którym Jennifer prosi fotografów, którzy czekali pod domem aktora, by uszanowali ich prywatność.

"Czy możecie wyświadczyć mi przysługę? Dajcie nam trochę przestrzeni. Wiecie, jest już wystarczająco ciężko. Jest wystarczająco źle" - prosiła Jenn.

Na nagraniu widać rozwścieczonego Bena, który siedzi na tylnym siedzeniu w aucie Jenn. W momencie, gdy podjechali pod klinikę, Ben wykrzykiwał w samochodzie: "To mnie nie obchodzi!".

Aktora jednak udało się zaprowadzić na odwyk i teraz miejmy nadzieję, że w końcu Ben poradzi sobie z tym problemem. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Garner | Ben Affleck

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »