Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Jędrzejczyk odpadła z "Tańca z gwiazdami". Po przegranej nie kryła łez
Joanna Jędrzejczyk do wczorajszego wieczoru należała do grona uczestników 19. edycji programu "Taniec z gwiazdami", gdzie starała się nauczyć jak najwięcej i zdobyć finałowe trofeum.
Zawodniczka od początku nie ukrywała, że show Polsatu jest dla niej czymś zupełnie nowym, a powrót do kraju traktuje jako sposobność do zadbania o siebie - zwłaszcza wewnętrznie.
W szóstym odcinku jej przygoda z show dobiegła końca. Po zejściu z parkietu opowiedziała Pomponikowi, jak czuje się z przegraną.
"Ja czuję wdzięczność za każą chwilę, za Kamila, za te piękne i trudne momenty. Wszystkie złe zabieram ze sobą. Czuję olbrzymią wdzięczność. Przeżyłam przygodę życia i lecimy dalej. Jesteśmy kimś więcej niż tylko gwiazdami tańczącymi w 'Tańcu z gwiazdami', niż sportsmenkami, niż bizneswoman. Lecimy dalej" - powiedziała Jędrzejczyk w rozmowie z naszym reporterem Kubą Szewczykiem tuż po zakończeniu odcinka. Nie kryła przy tym łez wzruszenia.
Wieczorne niedzielne występy traktowała równie poważnie jak sportowe konkurencje.
"Pierwszy taniec, drugi taniec - emocje mi towarzyszyły jak przed (konkurencją sportową - przyp. red.), przy odpadnięciu nie. (...) Ja kocham życie bardzo mocno i wiem, że tam jest wartość poza tym, za tym wszystkim. Wiem, że się ludzie mega (ekscytują - przyp red.) tym, ja również, ale ja znam wartość życia troszeczkę z innej perspektywy" - oceniła.
Wprawdzie otwarcie przyznała, że miała ambicje na więcej i liczyła na to, że uda jej się dotrzeć do finału i spróbować swoich sił w starciu o Kryształową Kulę.
"Chciałam, żeby Kamil zdobył Kryształową Kulę i żeby to było ze mną. To się nie udało, ale to nie jest tylko szósty odcinek, to jest aż szósty odcinek" - dodała.
Jędrzejczyk nie martwi się po "Tańcu z gwiazdami". Wygrała więcej niż myślą. "Trzeba być człowiekiem"
Jędrzejczyk jest przekonana, że w życiu udało jej się osiągnąć coś więcej, niż wygrać "Taniec z gwiazdami".
"Nie, ja to traktuję jako przygodę. Przyjedź do mnie do domu, ja ci pokażę wszystkie moje pasy, statuetki (...), tytuły. Oczywiście fajnie by było mieć Kryształową Kulę. Wiem, że są osoby, które nie sięgnęły jeszcze zenitu w swoich karierach i trzymam za nie kciuki. Fajnie, by było mieć taką Kryształową Kulę, ale ja w życiu wygrałam coś więcej. Wygrałam życie i siebie i to jest czymś pięknym, że pomimo sukcesów, trzeba być człowiekiem" - powiedziała na koniec zapłakana Joanna Jędrzejczyk.
Zdradziła również, że wie, na czym się skupi po programie - wróci w rodzinne strony i spędzi czas z siostrami, ich pociechami, a na sam koniec wróci w swoje ukochane góry.
Oglądaj "Taniec z Gwiazdami" w Polsat Box Go

Zobacz także:
Joanna Jędrzejczyk nigdy nie była taka szczera. Zaskoczyła wyznaniem o wielkich zmianach w jej życiu
Joanna Jędrzejczyk w końcu wyznała prawdę o swoim życiu prywatnym. "Każdy z nas jest inny"
Parkiet "Tańca z gwiazdami" w rytmie latino. Tylko dwie pary zachwyciły jurorów, a oni odpadli
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








