Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Jarosław Bieniuk ma nową dziewczynę? "Nie namówicie mnie na zwierzenia"

Jarosław Bieniuk (36 l.) znów jest zakochany? Tak od jakiegoś czasu sugerują media. Publikują zdjęcia, na których widać byłego piłkarza w towarzystwie uroczej blondynki. Teraz mężczyzna zabrał głos.

Początek maja był ważnym okresem w życiu rodziny Jarosława Bieniuka. Szymon, dziesięcioletni syn byłego piłkarza i jego zmarłej przed kilkunastoma miesiącami partnerki Anny Przybylskiej, przystąpił do pierwszej komunii. 

Ale zdjęcia z tej rodzinnej uroczystości nie zrobiły takiego wrażenia, jak fotografia, którą 25-letnia Martyna, atrakcyjna blondynka, upubliczniła na swoim profilu na portalu społecznościowym Instagram. Chodzi o  jej zdjęcie na plaży z Jarosławem Bieniukiem!

Reklama

Czy to oznacza, że po śmierci Anny, która jesienią 2014 r. przegrała walkę z rakiem trzustki, wdowiec dojrzał do tego, by zacząć układać sobie życie od nowa? 

Znajomość z  blondynką nie wygląda na przypadkową - to właśnie z nią Jarosław Bieniuk bawił się w  zeszłym roku na koncercie Lenny’ego Kravitza. Lecz zapytany o  charakter swojej relacji z  Martyną były piłkarz zasłonił się ochroną prywatności.

- Uważam, że są takie sprawy, o których nie należy mówić oficjalnie - powiedział dla "Twojego Imperium" wdowiec po Annie Przybylskiej. - Nie mam zatem nic do powiedzenia na temat, czy jest to moja koleżanka, przyjaciółka rodziny czy dziewczyna. Nie namówicie mnie na zwierzenia - uciął.

***
Zobacz więcej materiałów z życia celebrytów

Twoje Imperium
Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Bieniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »