Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jarek Kuźniar musi schudnąć

Producenci "X Factor" mają zarzuty nie tylko do Mai Sablewskiej, ale także do Jarka Kuźniara. Problemem w jego przypadku jest... nadwaga i zarozumiałość.

"Stwierdzono, że musi znacznie schudnąć i ocieplić swój wizerunek" - mówi informator "Na żywo". "Ma wspierać uczestników, a nie atakować ich jak polityków, do czego był przyzwyczajony jako dziennikarz TVN 24".

Reklama

Co ciekawe, castingi pokazały, że na ostrości stracił dowcip Wojewódzkiego. "Choć Kuba zawczasu przygotowuje swoje cięte riposty, produkcja oczekuje od niego więcej... Wygląda na przemęczonego. Charakteryzatorki ciężko pracują, by wyglądał na młodzieńca. A fryzjerki puszą czuprynę, by ukryć pierwsze oznaki łysienia".

Problemem drugiego z jurorów, Czesława Mozila (32 l.), jest język polski. Muzyk całe dorosłe życie spędził w Danii...

"Bywa, że jego komentarzy nie można zrozumieć" - twierdzi informator magazynu. "Zirytował wszystkich, gdy z jednym z uczestników rozmawiał po duńsku... Podobają mu się ekscentryczni wykonawcy, a miękkie serce nie pozwala na ostrą krytykę".

Najsłabszym ogniwem jest jednak Maja Sablewska (31 l.). "Pierwsze próby kamerowe z jej udziałem były klapą. Nie umiała wydusić z siebie słowa. Przestaliśmy kręcić zbliżenia jej rąk, bo nerwowo je zaciskała. Komentarze Mai po występie uczestnika często ograniczają się do skrytykowania jego ubioru... Spodziewano się po niej więcej" - mówi osoba z produkcji.

Ostatnio jurorka trafiła na dywanik. Kierownictwo stacji zaleciło jej uprawianie jogi i masaże, jako sposoby na zwalczenie stresu.

Czy stacji uda się zrobić z niej gwiazdę?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Kuźniar | X-Factor | Maja Sablewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje