Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Janusz Józefowicz zostawił córkę i syna lata temu. Długo nie potrafili mu wybaczyć

Janusz Józefowicz długo nie rozmawiał ze swoją córką z pierwszego małżeństwa , Kamilą. Ona żywiła do niego ogromny żal, a on nie potrafił jej przeprosić, za to, że zostawił ją i brata, gdy odchodził z domu. Teraz starają się nadrobić stracony czas.

Jeszcze niedawno taki pomysł nie przyszedłby mu do głowy. Ale dzięki swojej córce, 37-letniej Kamili, Janusz Józefowicz (60 l.), nabrał chęci, by zmierzyć się z nieznanym.

Reklama

To dla nich ważny moment, był czas, gdy bardzo się od siebie oddalili. 

"Będę najstarszym debiutującym reżyserem" - śmieje się Janusz, któremu w nowej roli pomoże córka. 

"Łączy mnie z tatą partnerska relacja" - zdradza Kamila i dodaje: "Musieliśmy oboje do tego dojrzeć".

Drobna blondynka jest bardzo podobna do ojca i to nie tylko fizycznie. Ma ogromny temperament. Podobnie jak on jest wybuchowa i pewna swoich decyzji. Bywało, że między nimi iskrzyło, bo dziewczyna nie mogła pogodzić się z faktem, że tata zostawił rodzinę i związał się z Nataszą Urbańską.

Gdy z walizkami opuszczał ich dom, Kamili i jej bratu Kubie zawalił się świat. Potrzebowała czasu, by mu wybaczyć i zaakceptować jego wybór. Kiedy skończyła reżyserię, wyjechała z Polski, uciekając od domowych problemów. 

"Długo nie przerobiłam w sobie tego tematu, bo po studiach wyjechałam, najpierw do Anglii, potem do Brazylii" - tak córka Janusza tłumaczy swój wybór.

Pierwsze pojednawcze spotkanie z ojcem miało miejsce właśnie w Brazylii. Józefowicz pojechał tam na urlop ze swoją nową rodziną, ale to jej poświęcał czas. Zwiedzali, rozmawiali o tym, co ich poróżniło. 

"Nie brakowało emocji, łez, żalu. Przepracowali trudną przeszłość" - zdradza przyjaciel reżysera.

Po jakimś czasie Kamila postanowiła wrócić do Polski i podjąć próbę współpracy z ojcem. Udało się. Prace ruszyły pełną parą. Oboje dopinają scenariusz i latem chcieliby ruszyć ze zdjęciami. 

"Podoba mi się jej sposób patrzenia na pewne rzeczy, rodzaj skupienia, spokojna refleksja, która w tym wariactwie jest potrzebna" - wychwala córkę Janusz.

To wielki sukces. Ich relacje już dawno nie były tak dobre.


***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Józefowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »