Jakub Rzeźniczak nie będzie już kapitanem drużyny? Prezes Wisły Płock komentuje
Atmosfera między Jakubem Rzeźniczakiem, a Magdaleną Stępień nadal gęstnieje i coraz więcej osób z otoczenia celebrytów postanawia wypowiedzieć się na temat leczenia małego Oliwiera. W końcu głos w sprawie przyszłości zawodowej piłkarza postanowił zabrać prezes klubu Wisły Płock, w której Jakub jest kapitanem.
Tomasz Marzec w rozmowie z sportowefakty.wp przyznał, że afera wokół choroby Oliwiera wpływa na nastrój całej drużyny.
Jednak najbardziej cierpi na tym Kuba. Niemal każdy zdążył już go ocenić, nie znając całej prawdy. Staramy się, by sytuacja kapitana drużyny nie odbijała się na zespole. Jesteśmy w stałym kontakcie z Kubą i resztą piłkarzy
Prezes zapewniał, że zespół wspiera Rzeźniczaka. Na początku Kuba miał nawet zrezygnować ze zgrupowania w Turcji, by opiekować się z synem w Centrum Zdrowia Dziecka. Później piłkarz dołączył do drużyny na ostatnie cztery dni wyjazdu. Tomasz Marzec przyznał również, że rozmowy na temat przyszłości Jakuba w klubie będą niedługo przeprowadzane, ponieważ pojawiają się głosy, iż atmosfera wokół skandalu może negatywnie wpływać na jakość gry zawodnika.
Po wielu rozmowach Kuba mówił, że na boisku chce odciąć się od tych spraw i nie będzie to na niego wpływać. Po meczu porozmawiamy jeszcze raz z radą drużyny o tym, czy sytuacja wokół niego i presja związana z funkcją w klubie, to nie jest za dużo jak na jedną osobę
Przypomnijmy, że afera Stępień-Rzeźniczak rozpoczęła się ponad trzy tygodnie temu, gdy była partnerka piłkarza ogłosiła na Instagramie, iż ich półroczny syn Oliwier choruje na złośliwy nowotwór wątroby. Celebrytka, z pomocą Anny Lewandowskiej uruchomiła zbiórkę na rzecz leczenia chłopca w Izraelu. Zrzutka po zaledwie 24 godzinach zakończyła się sukcesem, a ku zaskoczeniu mediów - Jakub Rzeźniczak w sprawie zbiórki konsekwentnie milczał.
Okazuje się, że piłkarz jest przeciwny leczeniu chłopca za granicą i jak twierdzi - o zrzutce nic nie wiedział. Konflikt między byłymi partnerami nadal narasta, a atmosfera wzajemnych oskarżeń nie wróży rychłego zakończenia sporu. Sytuacji nie poprawia fakt, iż wiele osób zarzuca byłej parze, iż powinni sami sfinansować leczenie chłopca, zamiast prosić obcych ludzi o pomoc.
Zobacz też:
Jakub Rzeźniczak NIE PANUJE nad emocjami. Chodzi o chorego synka?Nowy Jork kolejnym stanem bez obowiązku noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniachKoronawirus - Raport Dnia. Najnowsze informacje o COVID-19. Środa, 9 lutego











