Magdalena Stępień dziękuje Lewandowskiej. Jednak uda się uratować Oliwiera?!
Magdalena Stępień w połowie stycznia podzieliła się z fanami na social mediach tragiczną informacją. U jej półrocznego syna Oliwiera wykryto złośliwy nowotwór wątroby.
Celebrytka prosiła wówczas followersów o wsparcie modlitwą. Od tamtej pory Magda na bieżąco informowała fanów o tym, jak przebiega leczenie chłopca. Okazuje się, że w czwartek nastąpił przełom dla tej trudnej sytuacji.
Krótko po opublikowanym poście, w którym Magdalena obszernie opisała przebieg choroby syna, poinformowała fanów, że pojawił się cień szansy na wyleczenie chłopca... Ratunkiem miało być zebranie 350 tys. złotych na wyjazd do izraelskiej kliniki, w której zastosują innowacyjne leczenie, odpowiednio dobrane do stanu Oliwiera.
Wierzę, że razem uratujemy mojego syna. Błagam Was o pomoc, jakąkolwiek, minimalną. Czasu nie mamy za wiele, ale myślę, że wspólnymi siłami uda nam się uzbierać tę kwotę
Ku zaskoczeniu fanów, Stępień podziękowała nie tylko za modlitwę, ale i za zaangażowanie Anny Lewandowskiej, która pomogła jej znaleźć specjalistyczny szpital oraz zorganizować transport medyczny.
Dwa słowa bezpośrednio do jednej osoby - Aniu, z całego serca Ci dziękuję, że dzięki Tobie coś, co było niemożliwe, stało się możliwe. Jesteś wielka, pamiętaj o tym każdego dnia
W pomoc Oliwierowi zaangażowała się nie tylko Lewandowska. Na Instastories udostępnionym przez Magdalenę Stępień widać, jak wiele osób pomogło zebrać pieniądze na leczenie chłopca. Nie ulega wątpliwości, że duży wkład w promocję zbiórki miała popularność żony Roberta, bowiem Anię Lewandowską obserwuje na Instagramie 3,7 mln osób.
Trudno w to uwierzyć, ale w zaledwie jeden dzień udało się zebrać 415 674 zł z 350 000 zł, które były potrzebne, a w zrzutkę zaangażowało się aż 15622 osób!
Magdalena Stępień - choroba syna
Przypomnijmy, że w środę na profilu byłej uczestniczki "Top Model" pojawił się post, w którym Stępień ze szczegółami tłumaczyła historię diagnozy dziecka oraz wyjaśniała, dlaczego zdecydowała się założyć zbiórkę na rzecz leczenia półroczniaka.
Okazuje się, że Oliwier cierpi na złośliwy nowotwór wątroby, a jego rokowania nie są optymistyczne. Choroba chłopca to jedna z najrzadszych przypadłości i bardzo trudno ją wyleczyć w Polsce. Według relacji Magdaleny, jej syn jest zaledwie trzecim dzieckiem w kraju, które usłyszało tę diagnozę.
Mój półroczny synek ma ogromnego, bo aż 12 cm guza na wątrobie! (...) Jeden z najrzadszych, bardzo agresywnych i opornych na leczenie nowotworów złośliwych-mięsak tkanek miękkich, a w naszym przypadku wątroby. (...)
Dziś pozostaje liczyć na to, że imponujący efekt zrzutki oraz wsparcie Anny Lewandowskiej okażą się wystarczająco skuteczne, by uratować zdrowie chłopca.
Zobacz też:
Prognoza ekspertów UW: maksimum zakażeń w tej fali pandemii za ok. tydzieńWirusolog: skuteczność Paxlovidu jest bardzo dobra; wynosi powyżej 80 procMagdalena Stępień i jej syn trafili do szpitala. "Jedziemy z tym rakiem"











