Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jacek Olszewski, wdowiec po Agacie Mróz, znów zakochany! Kim jest jego wybranka?

Agata Mróz (†26 l.) odeszła bardzo młodo po heroicznej walce z wyniszczającą chorobą. Osierociła córeczkę, która urodziła się zaledwie dwa miesiące przed jej śmiercią. 9-letnią dziś dziewczynką z wielkim oddaniem i ogromną miłością opiekuje się jej tata, Jacek Olszewski (42 l.). Okazuje się, że od niedawna ma pomoc i nie jest już sam.

Gdy Agata Mróz miała 17 lat, wykryto u niej chorobę szpiku kostnego. Wówczas przerwała karierę siatkarską na kilka lat i skupiła się na powrocie do zdrowia. 

Reklama

Wróciła i od razu zaczęła odnosić sukcesy. Dwa razy ze swoją drużyną zdobyła mistrzostwo Polski, także dwukrotnie z reprezentacją Polski wygrywała mistrzostwo Europy. Sięgała również po m.in. mistrzostwo i puchar Hiszpanii.

Była u szczytu formy, gdy choroba po raz kolejny dała osobie znać. W 2007 roku siatkarka poinformowała o zakończeniu kariery. Przystąpiono do intensywnych poszukiwań dawcy szpiku i udało się - znaleziono go w Niemczech.

Przeszczep zaplanowano na 22 listopada, a wcześniej zalecono niezbędne badania. To wtedy wykonano test ciążowy, którego wynik był pozytywny. Część lekarzy twierdziła, że osłabiony organizm Agaty nie poradzi sobie przy ciąży. Sugerowali aborcję, ale Mróz nawet nie chciała o tym słyszeć i zadecydowała, że urodzi to dziecko.

Mała Lilianka przyszła na świat 4 kwietnia, dwa miesiące przed planowanym terminem, a w maju siatkarka przeszła zabieg transplantacji szpiku kostnego. Lekarze informowali, że ten się udał. Jednak niedługo później do organizmu Agaty wdała się posocznica i doszło do wstrząsu septycznego. Siatkarka odeszła 4 czerwca 2008 roku w wieku zaledwie 26 lat, a opłakiwała ją cała Polska. Pochowana została 9 czerwca, w pierwszą rocznicę jej ślubu z Jackiem Olszewskim.

Przez blisko dekadę jej mąż samotnie wychowywał Lilianę, która urodziła się dwa miesiące przed śmiercią swojej mamy. Jednak wszystko zmieniło się w zeszłym roku, kiedy przez Internet poznał Agnieszkę z Wrocławia. 

- Gdy po raz pierwszy stanęła w drzwiach mojego mieszkania, wiedziałem, że to jest to - wyznał Jacek. 

Do tego, żeby ułożył sobie życie, namawiała go Liliana. - Pisała mi różne karteczki, m.in.: "Tato, proszę, ożeń się z kimś". 

Agnieszka na szczęście od razu polubiła się z córką Jacka, której zdarza się już powiedzieć do niej: "mamo". Kobieta ma dobre podejście do dzieci, ponieważ sama jest matką. Jej córka ma 27 lat, o czym wybranka Olszewskiego opowiedziała niedawno w "Pytaniu na śniadanie".

Agnieszka, która zamieszkała już u ukochanego, nie miała świadomości, że Olszewski jest wdowcem po siatkarce ponieważ nie interesuje się sportem. Kiedy w jego mieszkaniu zobaczyła porozwieszane wszędzie złote medale, była przekonana, że należą do gospodarza domu.

- Mamy miłość i ją pielęgnujemy. Ciężko mi sobie wyobrazić, że można kochać bardziej - wyznaje Jacek. - Nie powinno się zaczynać czegoś nowego, kiedy nie zamknie się przeszłości. Ja to zrobiłem. 

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Olszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje