Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jacek Łągwa nadal tonie w długach! Michał Wiśniewski pomoże przyjacielowi?

Kilka tygodni temu komornik zlicytował za milion złotych łódzki apartament Jacka Łągwy (47 l.). To jednak nie wystarczyło na spłatę wszystkich długów kompozytora przebojów grupy Ich Troje. Co teraz?

Ostatnio znów jest o nim głośno. Wydał nową płytę, gra koncerty w całej Polsce, więcej pokazuje się w telewizji. Wszystko za sprawą jubileuszu 20-lecia istnienia zespołu Ich Troje.  Michał Wiśniewski (44) założył go wraz z Jackiem Łągwą (47). 

Reklama

Jednak przyjacielowi czerwonowłosego gwiazdora ostatnio nie najlepiej się wiedzie. Dopadły go kłopoty finansowe.

Czy Michał pomoże koledze wyjść na prostą?

Mieszkanie sprzedane przez komornika

Jacka Łągwę znów dopadł życiowy pech. Media donosiły niedawno, że muzyk tonie w długach. Kompozytor i producent muzyczny podobno winny jest bankowi 300 tys. franków szwajcarskich, a urzędowi miasta Łodzi 150 tys. zł. 

Ma też dużą zaległość wskutek niepłacenia comiesięcznej stałej kwoty 1000 złotych (prawdopodobnie chodzi o alimenty). 

By ratować sytuację, jego luksusowe 360-metrowe mieszkanie wystawione zostało na licytację. Pierwsza próba sprzedania go za 1,5 mln zł nie powiodła się. Mieszkanie okazało się za drogie, by znaleźli się chętni. 

Dopiero przy drugim podejściu apartament w Łodzi został sprzedany za niecały milion złotych. Okazuje się jednak, że to za mało, by pokryć wszystkie należności, na pewno jako pierwsze uregulowane zostaną alimentacyjne zaległości Jacka wobec dwóch małoletnich córek, Aleksandry i Marii.

Jak to możliwe, że muzyk, który w przeszłości miał zarabiać ponad 3 mln zł rocznie, wpadł w takie tarapaty? 

Problemy kompozytora zaczęły się dziewięć lat temu od rozwodu z żoną Dorotą, Jacek musiał oddać jej połowę majątku. Muzyk zaczął szukać nowych źródeł dochodu, otworzył klub muzyczny, ale biznes nie okazał się sukcesem, podobnie jak jego kariera solowa. 

Przygnieciony problemami podupadł na zdrowiu, wylądował w szpitalu z krwiakiem mózgu. Jak sam opowiadał, jedną nogą był na tamtym świecie…

Nikomu nie mówił o kłopotach 

Przez cały ten czas pan Jacek prawdopodobnie nie mówił znajomym o swoich problemach finansowych i nie prosił ich o wsparcie. Bo gdy dziennikarze opowiedzieli o nich Maciejowi Durczakowi, byłemu menedżerowi zespołu Ich Troje, ten był zaskoczony.Jednak wydaje się, że widać światełko w tunelu.

Zespół Ich Troje obchodzi 20-lecie istnienia, muzycy pokazują się w telewizji, wydali nową płytę, w całej Polsce odbywają się ich koncerty… 

To na pewno jest zastrzyk gotówki.

Jacek może też liczyć na wsparcie przyjaciół. Jednym z nich jest Michał Wiśniewski, panowie poznali się jeszcze w zeszłym wieku. Lider zespołu Ich Troje długo odmawiał komentowania kłopotów kolegi. Niedawno zapytany przez "Życie na Gorąco" o całą sytuację i o to, czy może pomóc przyjacielowi, powiedział wymijająco: 

"Nie mogę mu pomóc, bo on nie potrzebuje żadnej pomocy" - odparł Michał.

Piosenkarz deklaruje jednak, że jest gotowy wyciągnąć rękę do Jacka w każdej chwili.

"To mój przyjaciel, jesteśmy w stałym kontakcie. Jeżeli będzie potrzebował pomocy, to się do mnie zwróci. A ja mu pomogę" - zapewnia Wiśniewski.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Łągwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje