Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Jacek Kurski uważa, że nie musi wysyłać "polskiej piosenki" na Eurowizję

Polscy twórcy zarzucają Jackowi Kurskiemu, że wysłał na konkurs Eurowizji piosenkę napisaną nie przez Polaków, a Szwedów. Zaproponowali mu, że przy kolejnej edycji pomogą mu wybrać właściwy utwór. Rozpętała się afera, która trwa do dziś.

Śpiewający wuefista i prowadzący "Koło fortuny" Rafał Brzozowski w Rotterdamie zaprezentował piosenkę "The Ride" stworzoną przez Szwedów. Zaśpiewał ją w języku angielskim.

Postawił na nią "tajemniczy zespół ekspertów TVP", który przyznał utworowi najwyższą notę. Nieoficjalnie mówi, że piosenka "pod nóżkę" spodobała się po prostu małżonce Kurskiego (sam zainteresowany temu zaprzeczył).

Eurowizji Rafał nie zawojował - zajął 14. miejsce na 17. możliwych.

Decyzja Kurskiego jak policzek

Muzycy zrzeszeni w Związku Zawodowym Muzyków RP (m.in. Wanda Kwietniewska, Krystyna Prońko, Maciej Zieliński, Ryszard Wojciul, Wojciech Konikiewicz, Leszek Biolik, Wojciech Wójcicki) zarzucili Kurskiemu, że zamiast promować polskich kompozytorów i autorów tekstów, posiłkował się szwedzkimi. Decyzję Kurskiego odebrali jako policzek.

Reklama

Wyrazili nadzieję, że w kolejnych konkursach zaprezentowane zostaną utwory polskich twórców. Domagają się też umieszczenia w regulaminie określającym zasady kwalifikowania polskich reprezentantów na konkurs Eurowizji jasno sprecyzowanego zakazu tego rodzaju praktyk w przyszłości.

Polska i konkurs Eurowizji

Kurski postanowił odpowiedzieć "malkontentom" i wytłumaczył im, że "nie ma takiego obowiązku, by wysyłać piosenkę napisaną przez Polaków" na konkurs Eurowizji. Polskich twórców promuje rzekomo na... festiwalu w Opolu.

Zaproponował związkowcom, by wytypowali 15 piosenek na przyszłoroczny Konkurs Eurowizji do końca bieżącego roku i "być może wśród nadesłanych propozycji będzie ta zwycięska".

Wymiana listów z Kurskim trwa od kwietnia. W kolejnym muzycy zrzeszeni w Związku Zawodowym Muzyków RPTVP napisali, że "TVP, ostentacyjnie posiłkując się dziełami autorów z innych krajów, w praktyce przedstawia Polskę jako kulturowy Bantustan, skansen, bez własnej kultury, nieposiadający istotnego potencjału twórczego". Na odpowiedź Jacka Kurskiego nadal czekają.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »