Reklama

Reklama

Iwona Wieczorek: Sensacyjny wyciek od śledczych! Wyjawił coś wstrząsającego o zaginięciu Wieczorek!

Iwona Wieczorek i tajemnicza sprawa jej zaginięcia od lat budzą ogromne zainteresowanie mediów i opinii publicznej. W ustaleniu prawdy nie ustają także śledczy, którzy niedawno zintensyfikowali poszukiwania, tym razem na terenach wokół owianej złą sławą sopockiej Zatoki Sztuki. Nie wiadomo, czy coś udało się tam odkryć, choć anonimowi informatorzy mówią o pobraniu "ponad tysiąca śladów biologicznych". Teraz jeden z tabloidów opublikował rozmowę z ekspertem, który wyjawił, czego się dowiedział w tej sprawie...

Iwona Wieczorek zginęła w lipcu 2010 roku, gdy nad ranem wracała z imprezy z sopockiego Dream Clubu. Dziewczyna pokłóciła się wówczas ze znajomymi, dlatego samotnie ruszyła w drogę powrotną. 

Kamery monitoringu zarejestrowały niemal całą tę trasę, ale ślad urywa się nieopodal parku Reagana, kilkaset metrów od miejsca jej zamieszkania. Co stało się na tym stosunkowo krótkim odcinku? Tego do dzisiaj nie ustalono, choć szokujących teorii na ten temat nie brakowało. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Reklama

Teraz głos w sprawie zabrał dziennikarz Mikołaj Podolski, autor książki "Łowca nastolatek", w której opisał "prawdziwą historię 'Krystka' i Zatoki Sztuki". Przypomnijmy, że właściciel Dream Clubu był również powiązany z "Zatoką", w której aktualnie trwają przeszukania. 

Mikołaj Podolski mówi, co wie ws. Wieczorek

Podolski w rozmowie z "Super Expressem" podzielił się jednak szokującym wyznaniem na temat samej Iwony. Zdradził, co dowiedział się od śledczych.

"Media mocno wybieliły jej osobę. Wątek samouprowadzenia był poważnie brany pod uwagę. Śledczy mieli swoje powody" - wyznał Podolski w "Super Express", ale zapytany o to, czy możliwe jest, aby Wieczorek nadal żyła, odpowiedział jednoznacznie:

"Ten scenariusz po tylu latach wydaje się dość nieprawdopodobny, wręcz niemożliwy" - stwierdził. 

Mężczyzna dodał, że "jeżeli nie będzie ciała, to sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona".

"Zawsze będą jakieś wątpliwości, jakieś zagadki. Jeżeli będzie ciało, śledczy, którzy teraz zajmują się tą sprawą, z pewnością dadzą radę ją wyjaśnić. Na ciele czy ubraniu zawsze powinny zostać jakieś ślady DNA. Krąg osób podejrzewanych jest określony. Natomiast ja, cały czas jestem pesymistą. Cały czas, od kiedy zająłem się tą sprawą, jest we mnie niewiara, że ona się rozwiąże. Chciałbym, żeby ktokolwiek przyniósł jakieś właściwe rozwiązanie. Być może będzie to Archiwum X" - podsumował z nadzieją Podolski. 

Zobacz też:

Porażające zeznania ws. Iwony Wieczorek! Wskazał konkretne miejsce i... sprawców! "Wiedzieli, którędy Iwona będzie wracać"

Iwona Wieczorek: Sensacyjne wyznanie po 12 latach. Nie mógł tego przemilczeć! "Widziałem w aktach sprawy"

Iwona Wieczorek: śmieciarka kluczem do rozwikłania zagadki? Nowy trop!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Iwona Wieczorek | Mikołaj Podolski | Zatoka Sztuki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy