Reklama

Reklama

Reklama

Iwona Guzowska była gwiazdą boksu i "kiepską posłanką". Niebywałe, jak dziś zarabia na życie!

Iwona Guzowska (48 l.), która jeszcze nie tak dawno kojarzona była przede wszystkim z brutalnymi walkami na ringu oraz z... Sejmem RP, w ławach którego zasiadała przez dwie kadencje, dziś niemal nie pojawia się w mediach i na salonach. Dawna gwiazda znalazła jednak nowy sposób na życie i zarabianie pieniędzy...

Iwona Guzowska zawsze bardzo szczerze mówi w wywiadach o swoim życiu - o tym, że była adoptowana, że jako osiemnastolatka planowała aborcję, ale w ostatniej chwili z niej zrezygnowała, że samotnie wychowywała syna... Chętnie też wspomina początki swej kariery sportowej.

O tym, że jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności trafiła na ring, zdecydował przypadek.

"Przyjaciółka zabrała mnie na taekwondo, a moje ciosy po jakimś czasie okazały się za mocne. Trener zabrał mnie na kick-boxing. To miała być tylko zabawa... Prawdziwie trudnym momentem było przejście na boks zawodowy" - opowiadała niedawno portalowi "Trójmiasto.pl".

Reklama

Iwona Guzowska: Zostawiła boksowanie dla... show biznesu

W tym roku mijają dokładnie trzy dekady od chwili, gdy Iwona - będąc już wtedy mamą - zdobyła swój pierwszy medal na mistrzostwach Europy w kick-boxingu. Przez kilka kolejnych lat była nie do pokonania! 

Miała na swoim koncie siedem tytułów mistrzyni Polski i cztery Puchary świata, gdy zdecydowała się rozpocząć zawodową karierę bokserską. Debiutancki pojedynek stoczyła w styczniu 1999 roku (wygrała przed czasem), pół roku później wywalczyła swój pierwszy tytuł Mistrzyni Europy, a po parunastu tygodniach zdobyła tytuł Mistrzyni Świata. Po raz ostatni stanęła na zawodowym ringu w październiku 2003 roku. Jak zwykle... wygrała.

Po zakończeniu kariery sportowej Iwona próbowała zaistnieć w show biznesie. Chętnie przyjmowała zaproszenia do różnego rodzaju programów telewizyjnych. Wystąpiła w emitowanym dwadzieścia lat temu na antenie TVP2 "Moim pierwszym razie", była jedną z gwiazd polsatowskiego "Show! Time!" oraz "Baru", a nawet zagrała w serialu "Lokatorzy" oraz w filmie "Nie kłam kochanie".

Iwona Guzowska: Przyznaje, że była kiepską posłanką. To dlatego zrezygnowała z polityki?

Bycie celebrytką nie do końca jej jednak pasowało, ale przydało się, by otworzyć sobie drogę do wielkiej polityki.

"Polityka sama do mnie przyszła. Przed wyborami do Sejmu w 2007 roku zadzwonił do mnie serdeczny przyjaciel, jeden z aniołów, które mi pomogły w życiu. Powiedział, że ktoś z PO chciałby, żebym wystartowała. Umówiliśmy się na spotkanie i przekonał mnie" - wspominała na łamach "Gazety Wyborczej".

Iwona Guzowska była posłanką przez dwie kadencje. Przyłożyła rękę m.in. do nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

"Były otwarte drzwi do działania. Pierwsza kadencja była fantastyczna. Dopiero w drugiej wszystko się pozamykało. Właściwie nie wiem, dlaczego" - wyznała "Wyborczej.pl" kilka lat po wycofaniu się z polityki.

O tym, że nie będzie kandydowała po raz trzeci, Iwona Guzowska zdecydowała jeszcze przed końcem swej drugiej kadencji w Sejmie.

"W tej drugiej kadencji byłam kiepskim posłem. Uznałam, że jeśli mam być byle jaka, to chyba nie jest w porządku, żebym tam siedziała" - tłumaczyła później dziennikarzom magazynu "Wolna Sobota".

Iwona Guzowska: Ma smykałkę do interesów

Po odejściu z polityki była bokserka zajęła się biznesem. W listopadzie 2015 roku założyła firmę "WF Iwona Guzowska", deklarując we wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, że będzie się zajmować przede wszystkim "pozaszkolnymi formami edukacji", ale też produkcją odzieży wierzchniej i dodatków do odzieży, transportem drogowym towarów oraz produkowaniem filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych.

Dziś Iwona Guzowska prowadzi wykłady i szkolenia motywująco-inspiracyjne i - jako "trenerka mocy", "mentorka rozwoju" i certyfikowana terapeutka metody TimeLineTherapy - uczy kobiety, jak walczyć o siebie.

"Na moje warsztaty przychodzą różne kobiety. Nie chodzi o to, żebym się mądrzyła, bo ja nie jestem mądrzejsza od nich. Przede wszystkim dużo rozmawiamy" - powiedziała niedawno "Gazecie Wyborczej".

Iwona Guzowska twierdzi, że podstawą sukcesu jest ciężka praca i wyraźnie wyznaczony cel, ale trzeba też mieć... szczęście.  

"Szczęście, by znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, by spotkać właściwych ludzi. Jednak bez ciężkiej pracy i pasji, czyli zaangażowania, szczęście nie przyjdzie" - stwierdziła w rozmowie z portalem "Polki.pl".

Iwona Guzowska: Ile zarabia na "trenowaniu mocy"?

Pytana, jaka jest prywatnie, Iwona mówi, że jest po prostu szczęśliwym człowiekiem.

"Żona, matka, teściowa i zachwycona babcia" - napisała o sobie na Facebooku.

Jak udało się nam ustalić, Iwona całkiem nieźle zarabia na "trenowaniu mocy" i motywowaniu innych kobiet. 

Za udział w organizowanych przez nią latem tego roku weekendowych "Podróżach przez życie" trzeba było zapłacić prawie półtora tysiąca złotych, bilet na półtoragodzinne spotkanie z nią w ramach szkolenia "Obudź swoją kobiecą Mistrzynię" kosztuje sto złotych, a uczestnictwo w czterodniowych "Obozach dla wyjątkowych kobiet" (ostatnie w tym roku turnusy odbyły się we wrześniu w Radziejowicach) zostało wycenione na ponad dwa i pół tysiąca złotych.

Iwona Guzowska organizuje też "obozy przetrwania" dla biznesmenów i menedżerów, a nawet rodzin z dziećmi. 

"Jako trenerka mocy pomagam innym ludziom odkryć ich własną wewnętrzną moc. Moc, której sami często nie jesteśmy świadomi, a ona w nas drzemie. Na tym polega moja praca. Nie mówię komuś, jak ma żyć, nie daję różdżki, za pomocą której zmienia wszystko, tylko pokazuję: ty też możesz" - powiedziała "Wysokim Obcasom".

Zobacz też:

Paulina Smaszcz doigrała się! Teraz ma policję na karku 

Cichopek poleciała z Kurzajewskim do Nowego Jorku. To tam poprosił ją o rękę!

Siostra Macieja Kurzajewskiego beszta Paulinę Smaszcz: "Festiwal mitomanii"

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Iwona Guzowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy