​Irena Dziedzic zmarła w nędzy i zapomnieniu. „Robaki, ulatniający się gaz"

Oprac.: Aldona Łaszczka

Irena Dziedzic
Irena DziedzicAKPA

Ostatnie lata Ireny Dziedzic

Pożyczała pieniądze od masy ludzi, ale nikomu nie oddawała. (...) Pamiętam, że musiała aż trzy przystanki jechać, żeby kupić pół chleba. Bo we wszystkich sklepach, kioskach i aptekach już wiedzieli, że nie płaci. Mieszkanie było brudne, zarobaczone, panował fetor, nie było ani jednej rzeczy nadającej się do ubrania. Naczynia były brudne, kuchenka gazowa uległa rozszczelnieniu i ulatniał się gaz.
Postępowanie nadal prowadzone jest w kierunku czynu polegającego na nieumyślnym spowodowaniu śmierci pani Dziedzic. Postępowanie prowadzone jest również w kierunku ewentualnych przestępstw przeciwko mieniu na szkodę wyżej wymienionej. Chodzi między innymi o zawarcie niekorzystnych umów cywilnoprawnych.
W toku śledztwa zlecono sekcję zwłok, która wykazała cechy niewydolności krążeniowo-oddechowej oraz zmiany chorobowe u pokrzywdzonej. Z uzyskanej opinii z badań toksykologicznych wynika, ze pokrzywdzona zażywała określone leki, jednak w celach medycznych i ilościach zalecanych przez lekarzy. Stężenia substancji we krwi nie miały wpływu na mechanizm śmierci pokrzywdzonej. Jednocześnie na tę chwilę nie ma podstaw do przyjęcia, że do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie.
Irena Dziedzic
Irena DziedzicAKPA
Irena Dziedzic, 1999 rok
Irena Dziedzic, 1999 rokNiemiecAKPA
Irena Dziedzic, 2003 rok
Irena Dziedzic, 2003 rokNiemiecAKPA
Irena Dziedzic podczas koncertu "Pamiętajcie o ogrodach" w Opolu (1998)
Irena Dziedzic podczas koncertu "Pamiętajcie o ogrodach" w Opolu (1998)AKPA
Karolina Gilon miała karambol samochodem na autostradzie!pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?