Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Hubert Urbański: Jego była żona wzięła ślub z aktorem!

Rozstali się w atmosferze pomówień. Dla obojga jednak to już zamknięta sprawa. Ona otwiera nowy rozdział.

Na Polesiu, w słoneczny dzień sierpnia, Julia Chmielnik (38 l.) ubrana w piękną, zwiewną białą suknię powiedziała: "tak". Jej wybrankiem jest sześć lat starszy aktor, Marcin Przybylski.

Reklama

- Nasz bajeczny ślub pod lipą i poleskie wesele były jak sen - napisała pod zdjęciem, na którym oboje promienieją ze szczęścia.

Była żona Huberta Urbańskiego (53 l.) ułożyła sobie życie na nowo. Choć wydawało się, że po traumatycznych przeżyciach związanych z poprzednim małżeństwem nie będzie to takie proste.

Z Hubertem rozstali się po czterech latach związku, mimo że urodziły się im dwie córeczki. Rozwód w 2013 roku nie przebiegał w pokojowej atmosferze. Prezenter nie szczędził dawnej ukochanej słów krytyki, a co gorsza zrobił to publicznie na łamach prasy.

Zarzucił jej, że nie wspierała go w trudnych chwilach po śmierci ojca i kiedy miał depresję. Porównał ją do Hannibala Lectera oraz żalił się na jej bezwzględność i nieczułość.

Julia nie komentowała wtedy tych słów. W jej obronie stanęła rodzina i przyjaciele. - Porównanie matki wspólnych dzieci do fikcyjnej postaci mordercy i zwyrodnialca stawia samego autora tych słów w jak najgorszym świetle - mówiła Wanda Chmielnik, mama Julii.

Uważała, że dziennikarz chce wybielić swój wizerunek, wszak po raz drugi rozwodził się i pozostawiał dwie kolejne córki w rozbitym związku.

Julia dopiero dwa lata po rozwodzie zabrała głos. Wyznała, że pragnęła, by to małżeństwo było najpełniejsze i trwałe, chciała tworzyć kochającą się rodzinę.

- Kiedy coś zaczęło się psuć, burzyć, moim odruchem była walka do samego końca. Niestety, nie powiodła się. Czułam się pocięta na kawałki, nie wiedziałam już, kim jestem i jak mam żyć dalej - wyznała.

Według jej relacji druga strona nie wkładała w ratowanie związku żadnego wysiłku. Kiedy ona chciała z mężem rozmawiać, utulić go, on tej pomocy nie chciał. Ona płakała, a on śmiał się jej w twarz.

Wykończona psychicznie wzięła dzieci i się wyprowadziła się. Tygodnik z oskarżycielskim wywiadem byłego męża symbolicznie spaliła.

Hubert poszedł na terapię. Po chwilowym załamaniu kariery wrócił do pracy. Dziś znowu prowadzi teleturniej "Milionerzy". Czasami u jego boku pojawiają się młode kobiety, ale żadna nie zagościła na dłużej w jego życiu.

Szczęście natomiast uśmiechnęło się do Julii. Marcina Przybylskiego poznała w 2014 roku. Aktor był jednym z uczestników show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", a ona jego korepetytorką wokalną. Porozumienie zawodowe szybko przełożyło się na sympatię.

Nie od razu jednak zostali parą. Marcin był wówczas związany z aktorką Anną Gryszkówną, z którą wychowywali dwóch synów. Małżeństwo przechodziło kryzys i dwa lata temu zakończyło się rozwodem.

Julia i Marcin uwielbiają spędzać czas na Polesiu w Suchawie, gdzie rodzina Julii ma letniskowy dom. W 2007 roku wydarzyła się tu tragedia. Jej ojciec, Jacek Chmielnik, został śmiertelnie porażony prądem.

Bardzo kochał to miejsce. Dlatego ślub zorganizowała właśnie tu. Jakby chciała tacie powiedzieć: Spójrz, jaka jestem szczęśliwa.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Urbański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje