Reklama

Reklama

Reklama

Henryka Krzywonos idzie na wojnę z fast foodami!

Henryka Krzywonos (63 l.) chce iść na wojnę z hamburgerami i hot-dogami! Wie, jak bardzo szkodzą one zdrowiu. Pragnie więc ograniczenia ilości restauracji typu fast food przy drogach.

Henryka Krzywonos przeszła ostatnio wielką przemianę. Zrzuciła mnóstwo nadprogramowych kilogramów i teraz czuje się doskonale w swoim ciele. Gdy wcześniej ważyła ponad 140 kg, miała problem z najprostszymi czynnościami.

"Miałam kłopoty z higieną osobistą, zawiązaniem butów" - opowiadała.

By pozbyć się nadwagi, zdecydowała się na niezwykle odważny krok. Poddała się operacji! Usunęła aż ¾ żołądka. Dzięki temu schudła ponad 60 kilogramów.

Po zabiegu przeszła też na dietę. Unika tłustych i naszpikowanych chemią potraw. Wie, jak bardzo szkodzą zdrowiu i chciałaby ustrzec przed nimi wszystkich Polaków. Nie podoba jej się to, że przy drogach najczęściej nie ma zdrowych restauracji, a lokale typu fast-food. Postanowiła temu zaradzić.

Reklama

"Jadąc z punktu A do punktu B, najczęściej napotykamy na restauracje typu fast food, w których nie każdy chce się żywić ze względu na właściwości zdrowotne serwowanych tam posiłków. Podróżni mają bardzo ubogi dostęp do restauracji, w których mogą zjeść pełnowartościowy posiłek, a na wielu trasach jest to wręcz niemożliwe" - można wyczytać w interpelacji, jaką skierowała posłanka do ministra infrastruktury. Jej treść cytuje "Super Express".

Podkreśla, że autostradami podróżują często rodziny z dziećmi i nawet nie mają możliwości wyboru. Zwykle zdani są na zjedzenie hamburgera czy hot-doga.

Krzywonos postuluje, aby ministerstwo ograniczyło budowę restauracji typu fast food przy drogach szybkiego ruchu. Zastąpić by je mogły miejsca, w których serwuje się pełnowartościowe pożywienie.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Henryka Krzywonos-Strycharska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy