Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Henryk Gołębiewski nie żyje?! Szokująca plotka! Żona zbiera kondolencje

Żona Henryka Gołębiewskiego (61 l.) ma ostatnio trudny czas. Ktoś postanowił zakpić w straszny sposób z jej rodziny. Rozpuszczono plotkę o śmierci jej męża! Od kilku dni Marzenna Matusik (44 l.) odbiera kondolencje.

- Od kilku dni odbieram kondolencje - mówi "Życiu na Gorąco" żona aktora Henryka Gołębiewskiego.

Reklama

W internecie pojawiła się informacja mówiąca o tym, że 11 marca aktor zmarł! Ale w Marzennę Matusik i jej rodzinę ohydne kłamstwo uderzyło ze zdwojoną siłą. Bo najpierw kobieta usłyszała, że nie żyje jej ojciec, który również ma na imię Henryk. - A za chwilę mam telefon, że nie żyje mąż - opowiada. 

Na szczęście informacje mówiące o śmierci okazały się nieprawdziwe. Obaj mężczyźni czują się dobrze. Gołębiewski od żony dowiedział się, o czym huczy internet, cały dzień był bowiem na planie serialu. Dopiero wieczorem 11 marca żona poinformowała go o sprawie. 

- Nic nie mówił. Zamarł - mówi Matusik. 

Najbardziej boi się o córkę, ponieważ zastanawia się, co mogłoby się stać z 9-letnią Różą, jak mogłaby zareagować, gdyby usłyszała od kolegów że umarł jej ojciec lub dziadek? 

Henryk Gołębiewski, jakiś czas temu, miał problemy ze zdrowiem. Wykryto u niego nowotwór, ale leczenie przyniosło pozytywne efekty. Nie jest to jednak powód, żeby teraz rozsiewać o nim złe plotki. 

To nie pierwszy przypadek, gdy pojawia się fałszywa informacja o śmierci znanej osoby. Niestety, za pomocą chwytliwego tytułu, szokującej informacji, oszuści chcą zwabić nieświadomych użytkowników internetu na swoje strony.

***
Zobacz więcej materiałów:


Dowiedz się więcej na temat: Henryk Gołębiewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje