Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Hanna Lis potwierdziła krążące plotki. Przy okazji utarła nosa Rusin!

Hanna Lis (50 l.) poinformowała fanów, że podjęła decyzję, że wyprowadza się z Warszawy. Niespodziewanie pod jej postem udzieliła się także Weronika Rosati, którą dziennikarka od razu zaprosiła do swojego nowego domu. Cóż, nie od dziś wiadomo, że nic tak nie łączy jak wspólny wróg...

Reklama

W życiu Hanny Lis szykują się naprawdę spore zmiany. Dziennikarka uznała, że czas wyprowadzić się ze stolicy. O tym, że chodzą jej po głowie takie myśli, tabloidy donosiły już jakiś czas temu. 

Teraz sama zainteresowana postanowiła to potwierdzić na swoim Instagramie. 

Jej nowy dom położony jest kilkadziesiąt kilometrów od miasta, gdyż chce złapać nieco oddechu od warszawskiego tempa życia. 

Gwiazda przyznała, że woli mieszkać w "bezpiecznej odległości" od Warszawy, co zabrzmiało dość tajemniczo. 

Hanna jest mocno podekscytowana zmianami, a aktualnie skupia się głównie na urządzaniu nowego gniazdka. 

"Jupppiii! Ostatnie tygodnie w mieście przed przeprowadzką na peryferie! Warszawa jest spoko, ale wolę ją mieć na bezpieczną odległość. Przeglądam wizualizacje mojej nowej kuchni i już nie mogę się doczekać!" - napisała na Instagramie. 

Najważniejszym miejscem dla Hanny jest bez wątpienia kuchnia, bo dziennikarka uwielbia gotować. Choć ogląda dopiero wizualizacje, już zakupiła potrzebny sprzęt. Jako miłośniczka kawy nabyła w pierwszej kolejności porządny ekspres do jej przygotowywania. 

Reklama

Jak stwierdziła, dzięki temu będzie mogła w komfortowych warunkach pracować zdalnie w ramach tzw. home office.

Fani oczywiście pospieszyli z gratulacjami. Wśród komentujących znalazła się także Weronika Rosati. 

Hanna szybko odpowiedziała na jej komentarz i... już zaprosiła ją do siebie.

"Buziaki Wera! Z góry zapraszam do mojego nowego domku!" - napisała gwiazda. 

Komentujący od razu dostrzegli, że tym samy Hanna dała do zrozumienia, że stoi po stronie Weroniki w głośnym konflikcie, który trwa między aktorką a Kingą Rusin. 

Przypomnijmy, że gwiazda TVN nerwowo zareagowała na wywiad, jakiego udzieliła Weronika przed galą rozdania Oscarów. 

Rosati zasugerowała, że Kinga podczas słynnej imprezy w Hollywood, którą szczegółowo zrelacjonowała, zachowała się bardzo nieprofesjonalnie, a taka postawa w Stanach jest mocno krytykowana. 

Urażona Rusin postanowiła wówczas przypomnieć młodszej koleżance, że ta nie wytykała jej nigdy relacji z Harveyem Weinsteinem, który obecnie odsiaduje wyrok za przestępstwa seksualne.

"To przykre, że tak postępujesz. Bo ja, by nie dać pola do jakichkolwiek ocen czy spekulacji, nigdy nie komentowałam Twojego życia, mimo, iż byłam o to proszona. Nie komentowałam też Twojej relacji z Herveyem Weinsteinem" - wytknęła jej Kinga. 

Wtedy też po stronie Weroniki stanęły m.in. Karolina Korwin-Piotrowska czy Paulina Młynarska (sprawdź!). Okazuje się, że także Hanna Lis wspiera w tej walce Rosati. 

W sumie nic tak nie łączy jak wspólny wróg. A nie jest tajemnicą, że panie nie pałają do siebie nadmierną sympatią od czasu, gdy Hanna odbiła jej męża...


***

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hanna Lis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »