Reklama
Reklama

Gwiazda "M jak miłość" zaskoczyła wyznaniem. Zrobiła to aż dwa razy

Melania Grzesiewicz znana dzięki roli w serialu "M jak miłość" zaskoczyła wszystkich wyznaniem na temat koncertu Beyoncé. Choć aktorka zazwyczaj jest zabiegana i zapracowana, nawet w weekendy, tym razem znalazła czas, by zaszaleć... dwa dni z rzędu!

Melania Grzesiewicz na koncercie Beyoncé. Zaskoczyła wyznaniem

Melania Grzesiewicz, która popularność zdobyła dzięki roli w "M jak miłość", w szałowym makijażu i błyszczącej stylizacji wybrała się na koncert ukochanej wokalistki - Beyoncé. Legenda muzyki wystąpiła 27 i 28 czerwca na warszawskim PGE Narodowym. Aktorkę pierwszy koncert porwał do tego stopnia, że drugiego dnia postanowiła odkupić bilety, by znów zaszaleć pod sceną. Wszystko opisała na Instagramie. 

Reklama

Trzeba przyznać, że większość gwiazd może pomarzyć o tak zaangażowanych fanach. Beyoncé dwukrotnie wyprzedała stadion, choć pierwotnie planowała tylko raz zjawić się na polskiej scenie.

Melania Grzesiewicz ma talent w genach

Melania Grzesiewicz na koncert ulubionej wokalistki wybrała się nie tylko przez upodobanie do jej muzyki. Sama, choć jest aktorką, bardzo lubi muzykę. Po tym, jak wystąpiła i wygrała charytatywny odcinek programu "Jaka to melodia?", podzieliła się nawet pewnym wyjątkowym szczegółem na swój temat.

"Jako córka muzyka i siostra wokalistki podeszłam do zadania bardzo serio" - skomentowała wygraną w znanym programie muzycznym.

Fani nie kryli swojej radości. Posypały się gratulacje i zachwyty nad wyglądem oraz występem aktorki. W programie pokazała się w kolorowym komplecie, doskonale pasującym do jasnej cery i ciemnych włosów gwiazdy.

Beyoncé wyjechała z Polski ekspresowo. Mogła liczyć na ochroniarzy

Beyoncé nie miała czasu na podziwianie uroków stolicy. Po zagraniu dwóch koncertów na PGE w Warszawie, w otoczeniu ochrony, niezwłocznie udała się na lotnisko. Nie zdążyła nawet zmienić ubrań. Do zostania dłużej nie przekonał jej nawet nocleg w jednym z najlepszych hoteli w mieście, czyli Hotelu Raffles Europejski. Koszt robi wrażenie. Organizator za jej pobyt zapłacił 84 tysiące złotych, a według informacji Pudelka, znana wokalistka miała dla siebie całe piętro.

To nie koniec rewelacji. "Fakt" podzielił się równie ciekawą informacją. Jak zarejestrowali fotoreporterzy, zaraz po koncercie Beyonce ubrała czarną pelerynę - która miała ukryć rzucającą się w oczy kreację, po czym razem z ochroną udała się do samolotu. Ochroniarze, aby utrzeć nosa ciekawskim fanom i reporterom, świecili latarkami w obiektywy. Dzięki temu uniemożliwili robienie zdjęć. Trzeba przyznać, całkiem oryginalny sposób na zapewnienie prywatności!

Czytaj też:

Gwiazda "M jak miłość" żegna się z popularnym serialem. To już pewne - jej postać ginie!

Michał Tyszka z "Rolnik szuka żony" tylko nam wyjawił, dlaczego oświadczył się poza kamerami [POMPONIK EXCLUSIVE]

Norbi opowiedział o swoim uzależnieniu. Wydawał na nie krocie! "Przegrałem 150 tysięcy złotych"

pomponik.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy