Sylwia Grzeszczak to jedna z najpopularniejszych wokalistek w naszym kraju. Jej utwory "Sen o przyszłości", czy "Motyle" są chętnie grane przez rozgłośnie radiowe i od lat znajdują się na szczytach list przebojów.
Ostatnio o 36-latce było głośno z powodu rozstania ze znanym raperem Liberem. Para wspólnie wychowuje córkę Bognę i nadal pozostaje w serdecznych relacjach, współpracując na gruncie zawodowym.
"Decyzję o rozstaniu podjęliśmy już jakiś czas temu. Przyjaźnimy i szanujemy się. Nadal pomagamy sobie w pracy i wychodzimy wspólnie na scenę, tak jak to miało ostatnio miejsce podczas festiwalu w Sopocie. Przeżyliśmy razem wiele szczęśliwych lat. Jesteśmy rodzicami, mamy najwspanialszy skarb w życiu. Ukochaną i najważniejszą dla nas Bognę. To dla niej chcemy być najlepszą wersją siebie." - pisała Grzeszczak w mediach społecznościowych.
Sylwia Grzeszczak potwierdziła doniesienia. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Obecnie Sylwia Grzeszczak spotyka się ze znanym przedsiębiorcą Maciejem Buzałą. Piosenkarka postanowiła także ogłosić w mediach społecznościowych, że wraz z nowym rokiem postanowiła po raz pierwszy w życiu udać się na siłownię. Powód jej decyzji jest dość jasny.
"Nigdy nie ćwiczyłam na siłowni (za mną dwa treningi) ale za to od 5 roku na fortepianie po kilka godzin dziennie. Dlaczego zaczęłam teraz ? Siłownia daje mi satysfakcję i spokój. Skupiam się mocno na sobie. To miejsce gdzie odpoczywa moja głowa. Idę po swoje" - wyznała gwiazda.
Jak się okazuje, wiele osób było przekonanych, że Grzeszczak ćwiczy od lat. Wokalistka postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości w tej sprawie.
"Pytacie skąd w takim razie te mięśnie jak na tak drobną osobę. Myślę, że właśnie od używania ich podczas wielogodzinnych ćwiczeń na fortepianie przez kilkanaście lat" - podsumowała na Instagramie.
Zobacz też:
Sylwia Grzeszczak ogłosiła nowinę w "halo tu polsat". Nagle wyznała otwarcie ws. Libera
Wielka radość w domu Sylwii Grzeszczak. Oficjalnie ogłosiła, płyną gratulacje








