Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grochola zawiodła Egurrolę

Mówi o sobie, że jest największą polską optymistką, ale nawet i ją życie czasem przerasta, a wtedy wszystko wymyka się spod kontroli. Tak jak jej ostatni projekt z Agustinem Egurrolą (43 l.).

Choć Katarzyna obiecała mu solennie, że specjalnie dla niego napisze libretto tanecznego spektaklu, obietnicy nie dotrzymała do dziś. Nic dziwnego, że Agustin czuje się teraz bardzo zawiedziony...

Reklama

Do tej pory główny choreograf "Tańca z gwiazdami" był jej wielkim fanem. Kiedy poznali się w zeszłym roku na planie tanecznego show, Katarzyna szybko zyskała jego szacunek i sympatię. Agustin nie krył podziwu, obserwując, jak ciężko trenowała pod czujnym okiem swego tanecznego partnera, Janka Klimenta, choć była wtedy w nie najlepszej formie psychicznej i fizycznej.

Właśnie rozstała się ze swoim partnerem, Krzysztofem, jej wielką miłością. Z trudem dochodziła do równowagi. Nie pomagały wizyty u psychoterapeuty, tabletki na sen. Ale pomógł taniec! I przyjaźń z Agustinem, który obsypywał ją komplementami i podnosił na duchu. Jednak po występie w "TzG", Katarzyna znowu wpadła w sidła melancholii, z której nie może wydobyć się do dziś.

- Gdy ma gorszy dzień, odżywają wspomnienia utraconej miłości i nie jest w stanie myśleć i zająć się czymkolwiek innym - mówi "Na żywo" jej znajoma. Planowana przez pisarkę powieść o miłości dojrzałej kobiety i młodego tancerza do dzisiaj nie ujrzała światła dziennego. Co prawda Grochola wydała ostatnio książkę "Makatka". Pisała ją jednak wspólnie z córką, Dorotą Szelągowską, która czuwała nad tym, by mama zmobilizowała się do pracy.

- Z innymi projektami, w tym scenariuszami, jest dużo gorzej - zdradza jej znajomy. - Kasia ma mnóstwo zleceń, ale ona mówi, że chce działać i pisać w swoim tempie...

Na współpracę z popularną autorką miał ochotę także Agustin, który od dawna marzył o założeniu własnego teatru tanecznego w Warszawie. Wymarzył sobie, że Katarzyna napisze libretta do wystawianych przez niego sztuk, a ona ochoczo przyklasnęła temu pomysłowi.

Już kilka miesięcy temu Egurrola zamówił więc u swojej koleżanki pierwszą sztukę, która miała opowiadać o miłości, ze zręcznie wplecionym wątkiem tanecznym. Wśród wykonawców miał znaleźć się ulubieniec choreografa, Rafał Maserak. Jednak Grochola wciąż nie napisała obiecanego libretta i sponsor Agustina stracił cierpliwość.

- Powiedział, że jeśli wkrótce nic się nie zmieni, wycofa swoje pieniądze - zdradza tygodnikowi znajomy choreografa. Nic dziwnego, że relacje Agustina i Katarzyny są bardzo napięte. Dawni dobrzy znajomi nie odzywają się do siebie. Agustin nie przyszedł nawet na premierę "Makatki". Ale może Katarzyna w końcu chwyci za pióro i stworzy teatralne arcydzieło, tym samym ratując ich przyjaźń i swoje dobre imię?

Patrycja Lupa

(nr 23)

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Grochola | Agustin Egurrola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje