Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grażyna Torbicka: Trudna decyzja dziennikarki i jej męża. Zrezygnowali

Grażyna Torbicka (58 l.) razem z mężem mogli wyjechać z kraju i zamieszkać we Włoszech. Bliscy jednak okazali się ważniejsi.

Jako pierwsza polska ambasadorka kosmetyków światowej marki nie mogła odmówić udziału w tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Tym bardziej że ta wielka filmowa impreza obchodziła jubileusz 70-lecia.

Reklama

Dziennikarka jechała jednak na Lazurowe Wybrzeże zestresowana i pełna niepokoju. Walkę o powrót do zdrowia toczyła bowiem jej mama. Legendarna spikerka kilka tygodni temu trafiła do warszawskiego szpitala z bólami w klatce piersiowej. Na szczęście sytuacja została opanowana. Także dzięki szybkiej reakcji męża pani Grażyny, cenionego profesora kardiologii Adama Torbickiego, dyrektora Kliniki Krążenia Płucnego i Chorób Zakrzepowo-zatorowych w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku.

Mąż dziennikarki zaangażowany jest także w pracę naukową. Pisze podręczniki dla studentów, prowadzi sympozja, kursy specjalizacyjne i jeździ z wykładami po całym świecie. Stale otrzymuje propozycje rozwoju zawodowego za granicą.

Już w latach 90. odbywał roczne stypendium we Włoszech. Wyjechał razem z żoną. Teraz też co jakiś czas pojawia się szansa na wyjazd. Niedawno profesor Torbicki otrzymał znów propozycję z Włoch. Ostatnie kłopoty ze zdrowiem Krystyny Loski, a także inne rodzinne kłopoty, spowodowały, że para nie skorzystała z zaproszenia i została w kraju.

Grażyna Torbicka po tym, jak zmarł jej tata Henryk Loska (†83 l.), z mamą prawie się nie rozstaje. Wozi ją na badania, pilnuje leków, robi zakupy i zabiera w zawodowe podróże. Kiedy dowiedziała się o kłopotach z sercem mamy, wahała się czy nie odwołać wyjazdu do Cannes.

- Mąż przekonał ją jednak, że nie ma takiej potrzeby - mówi informator "Świat&Ludzie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje