Długo to trwało, ale teraz wszystko jasne. Grażyna Torbicka mówi wprost
Grażyna Torbicka to postać, której dziś nikomu przedstawiać nie trzeba. Słynna dziennikarka swoje pierwsze kroki w telewizji stawiała ponad cztery dekady temu i od tej pory niezmiennie cieszy się ogromną popularnością.
Choć dziś nazwisko 66-latki może stanowić synonim profesjonalizmu, to okazuje się, że Grażyna Torbicka niektórych rzeczy musiała się nauczyć. W podcaście magazynu Zwierciadło dziennikarka przyznała bez ogródek:
"No ja już jednak bardzo dużo zrobiłam i już lubię, już mam coś takiego, że potrafię też z dystansu spojrzeć na chaos, który panuje i nie wchodzić w ten chaos. Nie poddawać się temu, tylko zupełnie spokojnie przeanalizować sytuację i zrobić po swojemu" - zdradziła.
Torbicka długo do tego dojrzewała, ale w końcu się udało. Tak jest teraz
Dziennikarka nie kryje, że sama jest swoim najlepszym doradcą i w wielu kwestiach zdaje się na siebie.
"Rzeczywiście ufam swojemu doświadczeniu, bo jeśli chodzi o taką pracę właśnie na przykład w prowadzeniu dużych wydarzeń, dużych imprez, to ja tego zrobiłam bardzo dużo, z czego się bardzo cieszę" - zaznaczyła.
Grażyna Torbicka stawia sprawę jasno. Przez lata działalności zawodowej zdążyła się wielokrotnie przekonać, że czasem nie wszystko idzie zgodnie z planem. Nauczyła się więc podchodzić do wszystkiego ze spokojem.
"(…) Ponieważ wiem, co tam się może wydarzyć, co mnie tam czeka, jak wyglądają próby, że nigdy nie jest dość czasu, żeby przepróbować całość, to potrafię (…) zchilloutować to [uspokoić - przyp. red], no i dobrze ogarnąć sytuację, jak to się mówi, po swojemu. I jakoś idzie. Już mnie to nie kosztuje jakoś tak bardzo dużo nerwów" - podsumowała.
ZOBACZ TAKŻE:
Torbicka przeszła samą siebie. Gdy weszła, ludzie osłupieli
Prawda ws. przeszłości Torbickiej wyszła na jaw. Fajkowska się wygadała
Potwierdziły się doniesienia ws. Grażyny Torbickiej. "Był absolutnie przekonany"








