Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grażyna Szapołowska: Jej córka jest wreszcie szczęśliwa

Zna wszystkie barwy tego uczucia. Bywała szalenie zakochana, targały nią wielkie rozczarowania. Chciała, by córka w miłości nie popełniała tych samych błędów. I była kochana na zawsze.

Wydaje się zimna i zdystansowana, ale to tylko pozory. Kto miał okazję bliżej poznać Grażynę Szapołowską (63 l.) ten wie, że jest osobą ciepłą i wrażliwą, szaleńczo kochającą swoją jedyną córkę Katarzynę (39 l.). - Nie mogłam poświęcić Kasi tyle czasu, ile bym chciała - wspomina dzieciństwo dziewczynki Grażyna. Do dziś targają nią wyrzuty sumienia.

Reklama

Jedyna córka aktorki, Katarzyna Jungowska, to owoc miłości pięknej aktorki do biznesmena Andrzeja Jungowskiego (72 l.). Grażyna w tym małżeństwie była przez cztery lata. Para rozwiodła się jednak, a córka została z mamą.

W 1995 roku Grażyna zabrała Katarzynę i wyjechała z nią do Los Angeles. Gwiazda polskiego kina była już wtedy żoną dyplomaty Pawła Potoroczyna, który został tam polskim konsulem. Ale po czterech latach wróciła z córką do Polski. I z Katarzyną już tu zostały. Same, bo miłość małżeńska znów nie przetrwała poważnej próby czasu.

21-letnia wówczas Katarzyna nie chciała być postrzegana jako kobieta, która swoje sukcesy zawdzięcza znanej mamie. Skończyła Warszawską Szkołę Filmową na wydziale reżyserii. A potem zrobiła swój pierwszy film "Piąte: nie odchodź". I otrzymała "Perspektywę", czyli nagrodę za najbardziej obiecujący debiut reżyserski, którego twórczość ma duży potencjał.

Jednak dla Grażyny najważniejsze było, by Katarzyna znalazła miłość, która uczyni ją prawdziwie szczęśliwą. Chciała, aby ukochana córka uniknęła błędów, które ona sama popełniała w związkach z mężczyznami. Piękna, dobra Kasia nie miała jednak szczęścia, na jakie zasługiwała. Związek z ojcem jej jedynej córki, Karoliny (16 l.), szybko wypalił się, choć ze względu na dobro córki oboje rodzice starają się zachować dobre relacje.

Cztery lata temu wydawało się, że ukochana jedynaczka wreszcie znalazła bezpieczny port w miłości. Zakochała się w Michale, także młodym, ambitnym reżyserze, z którym studiowała w szkole filmowej. Zresztą był on drugim reżyserem przy jej debiutanckim filmie.

- Są do siebie bardzo podobni, razem robią filmy i dobrze im się pracuje w duecie, mają podobną wrażliwość - opowiadała "Na żywo" przyjaciółka Katarzyny Jungowskiej. A Grażyna Szapołowska mogła odetchnąć z ulgą. Wkrótce młodzi zaręczyli się, aktorka szykowała do wydania córki za mąż. Niestety, coś zaczęło się psuć w tym związku. W końcu ich drogi rozeszły się.

Katarzyna samotnie zaczęła przygotowania do kolejnego filmu "Noc wagarowicza". - Zwątpiła w miłość, miała przeczucie, że tak już będzie na zawsze - opowiada jej znajoma. Przeczucie na szczęście nie potwierdziło się. Od lipca córka Grażyny znowu promienieje szczęściem. Zakochała się - i to z wzajemnością - w sympatycznym brodaczu o imieniu Patryk. Związek jest poważny i się rozwija. Młoda reżyserka została już przedstawiona rodzicom ukochanego.

- Grażyna ma nadzieję, że córka odnajdzie przy boku nowego mężczyzny nareszcie szczęście, na jakie zasługuje - mówi nam osoba z jej otoczenia.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Szapołowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje