Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Górniak: Zrobiłam usta

Piosenkarka Edyta Górniak przyznała się do korzystała z dobrodziejstw medycyny estetycznej. Uważa jednak, że "z botoksem nie jest jej do twarzy".

"Kiedyś, przed ślubem [z Dariuszem Krupą - red.], chciałam pięknie wyglądać i poprosiłam poleconego pana doktora, żeby mi ładnie usta wypełnił. Wyglądałam jak żaba" - wyznała w programie Kuby Wojewódzkiego.

Reklama

Jej zdaniem poprawianie natury jest widoczne. "Przed ślubem zrobiłam ustka, przyznaję się, ale to mi już zeszło, bo to wsiąka, organizm adoptuje" - tłumaczyła. Dodała, że "nie było to fajne".

Rozważała operacje plastyczne, jednak wyleczył ją z nich udział w "Tańcu z gwiazdami".

Pytana o złośliwości Superniani pod jej adresem [Zawadzka po jednym z odcinków show stwierdziła, że Edycie botoks nie służy i jest faworyzowana przez jury - przyp. red.], odparła, że ceni ją jako psychologa dziecięcego, nie rozumie natomiast, skąd ta żółć. "Może czegoś jej brakuje?" - zastanawiała się.

Swojej koleżanki po fachu, Dody, która także publicznie z niej dworowała, nie zna osobiście. Nie chce się także z nią porównywać:

"Nie jesteśmy porównywalne w jakiejkolwiek kategorii. Nie lubię żadnych jej piosenek" - stwierdziła.

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak | Doda | operacje plastyczne | Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje