Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Górniak ma zapewnioną opiekę najlepszych lekarzy

22 kwietnia w trójmiejskiej Ergo Arenie José Carreras ma ponownie wystąpić z Edytą Górniak. Niestety, wokalistka nadal nie wróciła do zdrowia.

To pierwszy od piętnastu lat wspólny występ - w 1997 roku tenor zaśpiewał już z polską gwiazdą na koncercie w Sali Kongresowej.

Reklama

"Ma niepowtarzalny głos i potrafi w interesujący sposób zinterpretować nawet proste piosenki" - uważa Carreras. Od kilku tygodnik piosenkarka walczy jednak z zapaleniem płuc, w wyniku którego straciła głos.

"Edyta ma zapewnioną opiekę lekarską najlepszych specjalistów i szybko wraca do zdrowia" - zapewnia w rozmowie z "Rewią" Marcin Wieczorek, menedżer gwiazdy. 

Nie ukrywa, że sprawa jest poważna.

Za młody, by umrzeć

Dwadzieścia pięć lat temu lekarze zdiagnozowali u José Carrerasa ostrą białaczkę, dając mu zaledwie dziesięć procent szans na wyzdrowienie.

"Gdy uspokoiłem myśli, doszedłem do wniosku, że jestem zbyt młody, by umierać" - opowiada.

Przez blisko rok był pacjentem kliniki onkologicznej w Seattle. Przeszedł chemio- i radioterapię. Szczęśliwie udało się w porę znaleźć dawcę odpowiedniego szpiku kostnego. Na piętrze, gdzie znajdowała się jego sala, rozbrzmiewała muzyka. Również podczas zabiegów.

Choć nadal skoncentrowany jest na karierze, mnóstwo czasu poświęca tym, którzy potrzebują pomocy. W 1988 roku powołał do życia Międzynarodową Fundację na Rzecz Walki z Białaczką, na konto której płyną pieniądze zasilające kliniki onkologiczne w różnych zakątkach świata.

"Wierzę, że nadejdzie taki moment, kiedy każdy człowiek chory na białaczkę będzie mógł wyzdrowieć. Przed nami jeszcze daleka droga" - mówi Carreras.

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak | Jose Carreras | choroby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje