Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Głodny Zbigniew Zamachowski jest "nieznośny". Przechodzi mu dopiero po deserze

Zbigniew Zamachowski (58 l.) zdecydował się na bardzo szczere wyznanie. Okazuje się, że aktor jest uosobieniem powiedzenia, że Polak głodny to Polak zły. Gdy pusto w żołądku, Zbigniew "bywa nieznośny" dla Moniki (47 l.).

Monika i Zbigniew Zamachowscy małżeństwem są już od pięciu lat, a przed ten cały czas zdążyli poznać się jak łyse konie. Wiedzą, że w związku nie ma samych dobrych chwil, czasem trafiają się i te gorsze. 

Reklama

U nich czarne chmury nadchodzą, kiedy... Zbigniew jest głodny! Wtedy pokazuje zaskakujące oblicze i Monika ma powody do zmartwienia. "Bywam dla niej nieznośny. Tak jest głównie przed jedzeniem. Po obiedzie jest lepiej" - opowiada Zamachowski w "Fakcie". 

Na szczęście zły nastrój przechodzi wraz z pełnym żołądkiem. A gdy na stół wjedzie deser, po niezadowolonej minie nie ma ani śladu. "Moja żona świetnie gotuje, ale jak jestem głodny, to nawet wizja dobrego jedzenia nie jest mi w stanie poprawić humoru. Sytuacja się poprawia, gdy dochodzi do deseru. Wówczas zmienia mi się perspektywa patrzenia na świat i od razu robi się przyjemniej" - wyjawia aktor. 

Nie od dziś wiadomo, że Polak głodny to Polak zły i Zamachowski nie bardzo przejmuje się nastrojami, które towarzyszą mu, kiedy kiszki marsza grają. "Wad mam tyle, ile każdy. Gdy odmierzam to w głowie, wychodzi, że na szczęście równoważą się z zaletami" - podsumowuje.

***
Zobacz więcej materiałów:


Dowiedz się więcej na temat: Zamachowski Zbigniew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje