Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Ewa Minge kusi w kostiumie kąpielowym! Ale figura!

Ewa Minge ma już (53 l.) jednak wciąż zachwyca fanów zgrabną figurą. Gwiazda właśnie pochwaliła się zdjęciem w kostiumie kąpielowym!

Ewa Minge należy do tej grupy osób, które przez pandemię koronawirusa zdecydowała, że w tym roku odpuści sobie jakiekolwiek dalekie podróże. 

Została w domu i stara się spędzić ten czas aktywnie, pracując i projektując. 

Jednak nic dziwnego, że dłuższe przebywanie w jednym miejscu w końcu dało się jej we znaki. Minge zebrało się na wspomnienia i na swoim profilu w mediach społecznościowych projektantka podzieliła się z fanami pewnym zdjęciem. 

"Retrospektywnie . Zawsze o tej porze roku były ciepłe kraje . Latem mogłam pracować ale listopad , grudzień koniecznie inny kontynent i słońce , ładowanie akumulatorów . I kiedy chce mi się jęknąć z tęsknoty , bije się po myślach . 

Nie zawsze stać mnie było na takie wycieczki a wielu ludzi nigdy nie poleci w te piękne miejsca, nie zobaczą tego co mi się udało już przeżyć w nadmiarze . Nie często wrzucam zdjęcia z wakacji , staram się nie epatować tym co mi się zdarza a co nie jest dla wszystkich osiągalne (...)" - napisała pod zdjęciem Ewa. 

Na zdjęciu projektantka pozuje w kobaltowym kostiumie kąpielowym, który podkreśla jej zgrabną sylwetkę. 

Widać, że gwiazda ma ochotę znów wskoczyć w kostium, ale niestety, tak jak wszyscy, musi poczekać na złagodzenie obostrzeń związanych z pandemią! 

Reklama

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Minge

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »