Reklama

Reklama

Reklama

Ewa Demarczyk i Bohdan Łazuka na jednej płycie?

Ewa Demarczyk (74 l.) od 16 lat konsekwentnie milczy, ukrywając się przed światem. Jest jednak szansa, że niezapomniana dama polskiej piosenki zaśpiewa na płycie swojego kolegi, Bohdana Łazuki (76 l.).

Znają się od dawna, jeszcze z pierwszych festiwali polskiej piosenki w Opolu. Po bilety na ich koncerty ustawiały się gigantyczne kolejki. Bohdan Łazuka cały czas jest aktywny, koncertuje i przygotowuje się do nagrania nowej płyty. Chce, by wystąpiła na niej Ewa Demarczyk.

- Płyta będzie się składała wyłącznie z duetów. Zaśpiewają moje ukochane artystki, którym będę partnerował. Może nawet uda mi się namówić do udziału w tym projekcie Ewę Demarczyk - mówi Łazuka. Dodaje, że z Czarnym Aniołem kontaktuje się regularnie.

Reklama

- Dlaczego nie mielibyśmy rozmawiać? Przecież nie gniewa się na mnie. My się znamy od dawna, z pierwszych festiwali opolskich.

Artystka z życia publicznego wycofała się pod koniec lat 90., gdy straciła swój teatr przy ulicy Mostowej w Krakowie. Później plotkowano, że mieszka w Wieliczce, Paryżu.

Nikt jednak nie widział jej od lat. Zerwała dawne przyjaźnie, nie odbiera telefonów, nie chce wracać do Krakowa. Rozmowy odmówiła nawet dwóm dziennikarkom piszącym jej biografię. Wszystkie sprawy załatwia przez pełnomocnika Pawła Rynkiewicza.

Czy Bohdanowi Łazuce uda się namówić ją na występ?

- To nieprawda, że zignorowała wszelkie propozycje. Ewa mi powiedziała, że po prostu musi być pewna na 100 procent, że nowy projekt będzie miał jakikolwiek sens. Zdaje się, że uda mi się ją namówić. A jednym z argumentów jest to, że tekst naszej piosenki napisze bardzo znany krakowski poeta, ceniony przez Ewę - kończy Łazuka.

Trzymamy kciuki!

Dobry Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Demarczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy