Reklama

Reklama

Reklama

Eurowizja 2022. Przekłamano wyniki z Azerbejdżanu? Zaskakujące doniesienia!

Eurowizja 2022 zakończyła się zwycięstwem Ukrainy. Teraz pojawiają się doniesienia o manipulacjach wynikami konkursu. Prezenterka z Azerbejdżanu nie mogła dłużej milczeć. Ujawniła oszustwo, które miało miejsce w Turynie.

Eurowizja co roku cieszy się ogromną popularnością. Tak było również podczas tegorocznej edycji. Polska miała okazję zaprezentować się na turyńskiej scenie podczas wielkiego finału za sprawą Krystiana Ochmana, który ze swoją piosenką "River" (posłuchaj!) i wspaniałym głosem podbił serca wielu. Ostatecznie reprezentant polski zajął 12. miejsce w konkursie. Warto zauważyć, że naszym sąsiadom Niemcom poszło fatalnie, bowiem Malik Harris (posłuchaj!), którego oddelegowano na konkurs, zajął ostatnie miejsce, zdobywając przy tym jedynie 6 punktów od widzów. Jury z czterdziestu krajów nie przyznało mu nawet jednego punktu.

Reklama

Eurowizja 2022: Głosowanie jury kwestią sporną

To właśnie werdykt jurorów budzi najwięcej emocji. Wielu Polaków ma bowiem żal do Ukrainy, że tamtejsi jurorzy nie przyznali nam ani jednego punktu. Głos w tej sprawie zabrali już jeden z członków jury i ambasador Ukrainy. Teraz okazuje się, że doszło do nieprawidłowości w ogłaszaniu wyników głosowania innych krajów. Sprawę nagłośniona została przez przedstawicieli Azerbejdżanu.

Zdaniem ekspertów, najlepszy okazał się reprezentant Wielkiej Brytanii, Sam Ryder, z piosenką "Space Man" (posłuchaj!). Jego pozycja zmieniła się po tym, jak do punktacji doliczono głosy widzów. To właśnie dzięki nim zwyciężył zespół Kalush Orchestra z Ukrainy (posłuchaj!). Teraz wychodzi na jaw, że jurorzy z niektórych krajów także oddawali swój głos na Ukraińców, choć na wizji powiedziano inaczej. Azerbejdżan, który przekazał 12 punktów Wielkiej Brytanii - według oficjalnej wersji przekazanej przez prowadzących wydarzenie, naprawdę docenił najbardziej ukraińskich muzyków.

Eurowizja 2022: Ogłoszono niewłaściwie przyznane punkty

Podczas transmisji na żywo powiedziano, że z przyczyn technicznych głosów jurorów z Azerbejdżanu nie przedstawi prezenterka Narmin Salmanova, jak to miało być według planu. Zrobił to za nią przedstawiciel organizatorów konkursu. Salmanova obejrzała jego prezentację i nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. Wyniki były inne od tych, które odnotowało jury. Co więcej, kobieta przyznała, że wcale nie mieli oni problemów z połączeniem. Na Instagramie opublikowała post, w którym odniosła się do sprawy:

Podobna sytuacja zdarzyła się w przypadku m.in. Gruzji. Tamtejsi jurorzy wydali już oświadczenie, w którym oznajmili, że w swoim głosowaniu przyznali Ukrainie 12 punktów, a nie 6, jak przedstawiono podczas transmisji.

Zobacz też:

Paulina Sykut-Jeżyna pokazała, w czym wystąpi w Sopocie. Ta kreacja to hit sezonu

Katarzyna Cichopek szaleje na warszawskiej starówce. Fani dopytują, z kim... Odpowiedziała!

Avril Lavigne w odważnej stylizacji zdobywa czerwony dywan. Punkowa księżniczka?

Wojska ukraińskie zbliżyły się do granicy z Rosją. "Symboliczny sukces"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Eurowizja 2022 | Kalush Orchestra | Sam Ryder | Ukraina | Wielka Brytania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »