Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Elżbieta Dmoch: Reporterzy dotarli do gwiazdy 2 plus 1. Smutne, jak dzisiaj żyje

Elżbieta Dmoch (68 l.) straciła sens życia, tworzenia i występowania. Żyje w swoim świecie wypełnionym wspomnieniami.

Ponoć piosenka "Windą do nieba" (sprawdź!) powstała w jedną noc. Jej pierwsza wersja nagrana w warszawskim mieszkaniu na magnetofonie marki Grundig niewiele różni się od tej, którą utrwalono na płycie.

Reklama

W 1978 roku zdobyła 1. miejsce na festiwalu w Sopocie i od razu stała się wielkim hitem. I choć opowiada o nieszczęśliwej miłości, do dziś znajduje się na liście najpopularniejszych utworów wykonywanych na weselach.

Do piosenki nagrano teledysk. Autentyczne, wiejskie wesele, na którym pośród tańczących gości bawią się członkowie zespołu.

Po latach jeden z nich wspominał, że to telewizja opłaciła przyjęcie. Zabawa była przednia do czasu, gdy do gości dotarły przerażające wieści o tym, że na tyłach szopy nakręcono scenę rozerwania welonu o wystający z płotu gwóźdź. Według przesądu, przerwany welon ślubny wróży nieszczęście parze młodej.

Ekipa i muzycy musieli w pośpiechu opuszczać przyjęcie. I być może to fatalne zdarzenie było też początkiem nieszczęść, jakie stały się udziałem Elżbiety Dmoch, wokalistki 2 plus 1.

Dowiedz się więcej na temat: Elżbieta Dmoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »