Córka Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego wzięła ślub. Rodzice nie kryli dumy
17 sierpnia media obiegła informacja o ślubie córki Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego. Przypomnijmy, że aktorka i były hokeista w 1997 roku doczekali się narodzin Julii. Niestety zaledwie rok później postanowili zakończyć swój związek.
Zdjęciami ze ślubu Julii jej rodzice pochwalili się w mediach społecznościowych. Oboje nie kryli wzruszenia i dumy z córki, a także zachwytu nad jej ślubną stylizacją. 29-latka postawiła na rozkloszowaną suknię ozdobioną koronkowymi aplikacjami. Całość uzupełnił długi welon wykończony koronką. Julia zdecydowała się również na naturalną fryzurę i pozostawiła włosy rozpuszczone.
Stylistka oceniła suknię ślubną córki Scorupco i Czerkawskiego. Nie kryła swojego zachwytu
Ślubną kreację Julii w rozmowie z Plotkiem skomentowała stylistka Iwona Sasin. Ekspertka podkreśliła, że suknia idealnie współgrała zarówno z urodą panny młodej, jak i charakterem ceremonii. Jej zdaniem kreacja dopełniała wizerunek Julii, zamiast odciągać od niej uwagę.
"Ta kreacja nie próbuje być 'suknią stulecia' i nie chce konkurować z panną młodą. Ma stworzyć wokół niej romantyczny świat. A ponieważ ceremonia odbywała się pod koronami wielkich drzew, wybór delikatnej koronki, tiulu, długiego welonu i miękkiej linii A jest niemal intuicyjny" - powiedziała.
Iwona Sasin zaznaczyła, że kreacja córki Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego była niemal idealnym połączeniem romantycznych detali i eleganckiego, posągowego kroju.
"To właśnie lubię w tej sukni najbardziej, bo ma w sobie jednocześnie konstrukcję i delikatność. Gorset mówi: 'jestem tutaj', a koronka: 'ale nie muszę tego krzyczeć'" - oceniła.

Ekspertka przyczepiła się do sukni córki Scorupco o jeden element. To by zmieniła
Mimo wielu pochwał Iwona Sasin zwróciła uwagę na jeden detal, który jej zdaniem nie był idealny. Stylistka oceniła, że całość stylizacji momentami mogła sprawiać wrażenie zbyt romantycznej. Według niej przydałoby się subtelne przełamanie, które nadałoby kreacji jeszcze bardziej wyrafinowanego charakteru.
"Najbardziej zastanawiają mnie właśnie te miękkie szarfy przy ramionach. Są bardzo efektowne, ale gdyby ich nie było, suknia mogłaby stać się bardziej wyrafinowana. Koronka i konstrukcja gorsetu już wystarczająco dużo mówią. To nie jest błąd, a raczej pytanie o proporcję" - podsumowała.
Jednocześnie ekspertka podkreśliła, że jest to suknia ponadczasowa, która nawet po wielu latach będzie prezentować się na zdjęciach równie elegancko i modnie jak dziś.
Zobacz też:
Zaledwie dwa lata po ślubie rozstała się z mężem. Prawda wyszła na jaw po czasie
Po latach ujawnił prawdę o relacji z Izabellą Scorupco. "Udało się to poukładać"








