Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Edyta Górniak przerywa milczenie w sprawie byłego męża! Szok?

Edyta Górniak (42 l.) znowu szokuje wyznaniem...

Diwa uwielbia opowiadać o swoim życiu prywatnym.

Do niedawna ze swoimi byłymi facetami rozprawiała się na łamach kolorowych magazynów udzielając łzawych wywiadów, w których opowiadała, jak to została skrzywdzona.

Oszczędziła tylko Piotra Schramma, o którym nadal wypowiada się bardzo ciepło.

Ostatnio Edyta ponownie zagościła w programie Magdy Mołek "W roli głównej".

Dziennikarka słynie z tego, że uwielbia wyciągać od swoich rozmówców nawet najbardziej intymne sekrety.

Górniak też zdobyła się na szczere wyznanie.

Reklama

"Było przynajmniej kilka osób, które podnosiły miecz, życzyły mi źle, a nawet życzyły mi śmierci. Naprawdę. Mówiły mi to w twarz" - wyznała Górniak w programie.

Magda dopytała, czy wśród tych osób znajduje się jej były mąż, Dariusz K.

"Nie wiem co mam powiedzieć. Kto by uwierzył w prawdę" - odpowiedziała w dość zawoalowany sposób diwa.

Gwiazda przyznała, że cieszy się, że ma z tego strasznego małżeństwa syna.

"Kiedyś byłam osoba, która potrzebowała koniecznie rodziny. Pragnęłam normalności, dlatego poświęciłam karierę dla małżeństwa z Darkiem.

Ja wyszłam za swojego męża, bo potrzebowałam rodziny" - dodała.

Zraniona Edyta poinformowała też, że już nie zamierza się z nikim wiązać, a już na pewno wychodzić za mąż!

"Nie mam męża. Nigdy nie będę już miała. (...) Teraz nie widzę wartości w przywiązywaniu się do innej osoby. Dla mnie wartością jest wolność" - podsumowała.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »