Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak o Mai Sablewskiej: Baran jeden

Maja Sablewska (34 l.) postanowiła skomentować aferę z Małgorzatą Herde. Jej wypowiedź wyraźnie rozśmieszyła Edytę Górniak. Dlaczego?

Maja Sablewska ma za sobą współpracę menedżerską m.in. z Dodą, Edytą Górniak i Mariną.
Niestety, wszystkie trzy panie w atmosferze skandalu pożegnały się ze swoją agentką.

Reklama

Niekompetencja, nieuczciwość i nadużycia finansowe - to zarzuty, które pojawiały się pod adresem Sablewskiej.
Na gali wręczania nagród jednego z serwisów internetowych Doda krzyczała nawet w jej kierunku: "Złodziejka, oddaj moje pieniądze!".

Edyta z kolei insynuowała, że Sablewska przedkładała swoje prywatne projekty nad karierę klientek i wygryzła ją z "X Factora".

Maja chyba jednak ma krótką pamięć, bo właśnie udzieliła wywiadu na temat... afery dotyczącej Małgorzaty Herde, która - według informacji tabloidów - oszukała Olę Kwaśniewską i Edytę Herbuś.

"Na pewno takie sytuacje psują rynek i jedyne, co mogą powiedzieć to to, by ta sytuacja rozstrzygnęła się sprawiedliwie" - powiedziała Sablewska w "Dzień dobry TVN".

"Chciałabym, żeby ludzie, którzy weszli w tą aferę, dostali odpowiedź. Ubolewam, że w Polsce rynek menedżerski jest tak nieszanowany. I to nie tylko przez artystów, ale i przez ludzi. Menedżer to nie jest osoba, która wzbudza szacunek. To jest niesamowite. Ja mam wrażenie, że kiedy zasiadłam w 'X Factor' jako menedżer, to było wielkie halo i Polska nie była przygotowana na coś takiego. Przykro mi strasznie, że coś takiego wychodzi na światło dzienne" - stwierdziła.

Pytana, czy w branży faktycznie mają miejsce podobne afery, powiedziała: "Mnie się nie zdarzały, ale dlatego, że zawsze miałam grupę ludzi, która panowała nad tym, żeby takie rzeczy się nie zdarzały.

Trochę niewiarygodna jest ta historia. Jednak zaufanie pomiędzy menedżerem a artystą musi mieć jakiś dystans. Z mojej strony to był wielki błąd, że ja oddawałam siebie na sto procent, wyjmowałam serce na talerzu. Bo można być za dobrym. A tutaj, niestety, chodzi o kasę, a to już jest syf i na ten temat wolę się nie wypowiadać. Mam nadzieję tylko, że ludzie, którzy zostali w to wciągnięci, dostaną odpowiedź".

Wypowiedź Sablewskiej skomentowała na Facebooku Edyta Górniak. Bardzo wymownie!

"Ona o Herde? Dogadał kocioł garnkowi. Baran jeden. Komuś pomyliły się serce z marketingiem" - napisała.

Dzień dobry TVN/x-news

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak | Maja Sablewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje