Reklama

Reklama

Reklama

Edyta Górniak musi podjąć ważną decyzję! Chodzi o życie jej syna!

Niebawem zapadnie wyrok w sprawie Dariusza K., który śmiertelnie potrącił na przejściu dla pieszych kobietę! Były mąż Edyty Górniak (43 l.) tęskni za ich synem, Allanem. Będzie mu dane go przytulić?

Niebawem sąd ma ogłosić wyrok w trwającym od 2014 r. procesie Dariusza K. Były mąż Edyty Górniak jest oskarżony o to, że zabił autem kobietę idącą na zielonym świetle przez przejście dla pieszych. Prawo przewiduje za takie przestępstwo do dwunastu lat więzienia, ale prokuratura żąda dla Dariusza K. ośmiu lat. Zaś obrońcy muzyka na ostatniej rozprawie wnioskowali o pięć lat, argumentując, że oskarżony przeprosił bliskich ofiary, okazał skruchę, a ponadto bardzo tęskni za rodziną.

On sam w mowie końcowej ze łzami w oczach wyznał, że najbardziej brakuje mu kontaktu z pierworodnym synem, Allanem, którego matką jest Edyta Górniak. Muzyk ma też pięcioletnią córkę Leę z modelką Izabelą Adamczyk, ale to właśnie Allana nie widział ani razu, odkąd osadzono go w areszcie, czyli już prawie od dwóch lat. Co jest powodem tak długiej rozłąki?

Reklama

(Agencja TVN/x-news)

Jak dowiedziało się "Twoje Imperium" od dobrze poinformowanej osoby z kręgu piosenkarki, po konsultacji z psychologiem gwiazda postanowiła, że syn nie będzie odwiedzać ojca za kratami. Parokrotnie Allan miał kontakt z dziadkami - rodzicami Dariusza K., ale od pewnego czasu ta więź również została zerwana. Jak dowiedział się tygodnik, była synowa i byli teściowe nie wymienili się nawet życzeniami ani na ostatnie Boże Narodzenie, ani na Wielkanoc.

Wszystko zależy od psychologa

Jak twierdzi informator tygodnika, Edycie Górniak zależy na tym, by syn jak najmniej ucierpiał wskutek tego, co się stało. Dla dobra Allana wokalistka wyjechała z Warszawy do Krakowa. "Tam chłopiec ma większą anonimowość, paparazzi nie depczą mu po piętach" - uważa informator gazety. "Nie sposób odciąć go od niedawnej przeszłości, ale widać zmianę w jego zachowaniu. W Warszawie był niespokojny, bardzo przeżywał spotkania z przyrodnią siostrą i nową partnerką ojca. Teraz o nich nie wspomina, podobnie jak o dziadkach ani o tacie".

Według informatora Edyta Górniak martwi się, co będzie po wyroku. Czy pozwoli Allanowi na pożegnanie się z ojcem, jeśli Dariuszowi K. przyjdzie spędzić wiele lat za kratami? "Skonsultuje się z psychologiem" - zapewnia źródło "Twojego Imperium". "Od jego opinii będzie zależało, czy pozwoli synowi spotkać się z uzależnionym od narkotyków ojcem. Będzie też jakoś musiała powiedzieć mu o wyroku, zanim doniosą o tym media. Wolałaby sama przekazać synowi tę wieść, żeby nie usłyszał jej od kolegów".

Do czasu wypadku artystka miała dobre relacje z byłym mężem. Nie brała od niego alimentów, bo dzielili się opieką nad synem. Po wypadku sama utrzymuje syna. Jak dowiedziało się "Twoje Imperium", nie zamierza ciągać byłego męża po sądach o alimenty.

SANDRA ZAWIEJSKA

Twoje Imperium
Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy