Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak: Ja już wszystko mam

Edyta Górniak jest bardzo szczęśliwą osobą. Jak sama podkreśla, ma już wszystko. Zapytana, czy to komfortowa sytuacja dla człowieka, odpowiedziała: "Nie, bo ma się więcej do stracenia...".

Piosenkarka nie ukrywa, że najważniejszy w jej życiu jest 5-letni syn Allan i to właśnie z nim artystka najbardziej lubi spędzać wolny czas. Czym dla niej jest szczęście?

Reklama

"To uśmiech mojego synka, zdrowie najbliższych, których kocham. Odnajduję szczęście w poczuciu spokoju i normalności. Taki dzień, który ludzie nazwaliby dniem nudnym, dla mnie jest ekskluzywnym dniem" - wyznaje.

Szczęście dla Edyty to również brak problemów, afer, kłamstw i "kiedy nie musi zasłaniać Allankowi oczu, kiedy idzie po bułki rano, w obawie, że zobaczy te wszystkie nagłówki":

"To jest wtedy fajny dzień. Mało jest takich dni, ale staram się je wyrywać i wtedy się cieszę i staram się zachłysnąć tymi pojedynczymi" - dodaje.

Zdaniem Edyty, wewnętrzny spokój jest gwarancją życiowego szczęścia. Dzięki niemu łatwiej jest przezwyciężyć wszystkie życiowe przeszkody, stawić czoła problemom.

Zabójcą dobrego samopoczucia jest natomiast rutyna, dlatego piosenkarka pracuje nad tym, by nie popadać w przyzwyczajenia, stereotypy.

"Staram się mieć czas również dla siebie. Odkąd mam syna, trochę za mało czasu poświęcam sobie, i robię to głównie ze względów zawodowych, a nie przyjemnościowych. (...) Natomiast jak nie muszę się pokazywać to chodzę jak flejtuch" - śmieje się.

Nie marzy już o niczym. "Ja już chyba wszystko mam" - podkreśla.

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne