Edyta Bartosiewicz została jurorką w muzycznym talent show TVP
Edyta Bartosiewicz w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych była jedną z najpopularniejszych piosenkarek w Polsce. Tym większe było zdziwienie fanów, gdy artystka u szczytu sławy wycofała się z mediów.
Z czasem okazało się, że za wszystkim stały problemy z głosem. Jej muzyczna kariera stanęła pod znakiem zapytania, jednak wokalistka nie zamierzała się poddawać i po długiej przerwie wróciła z nową płytą.
Potem znów zaczęła koncertować i od niedawna regularnie występuje przed publicznością. Jakby tego było mało, Edyta Bartosiewicz przyjęła propozycję Telewizji Polskiej i została jedną z jurorek talent show "The Voice of Poland", otwiera się w nowym oknie.
Co ciekawe, wcześniej kilkukrotnie odrzucała ofertę z Woronicza., otwiera się w nowym oknie
"Jest to projekt zupełnie dla mnie nieobliczalny. Nigdy go nie brałam pod uwagę, a nagle w nim jestem i odbieram go na własnych zasadach" - tłumaczyła w rozmowie z Plotkiem.
Niecodzienne sceny w "The Voice of Poland". Tym razem emocje wzięły górę
Do niecodziennych scen doszło w jednym z najnowszych odcinków programu. Wszystko dlatego, że uczestniczki z drużyny Tomsona i Barona zmierzyły się z... jednym z największych przebojów Edyty Bartosiewicz, czyli kultową "Jenny".
Piosenkarka nie kryła emocji i jednoznacznie oceniła występ Anny i Hanny.
"Wow! Wow! Wow! Ale to było wow. Mówiąc szczerze, powiedziałam chłopakom, że nie słyszałam jeszcze nigdy dobrego wykonania coveru tego numeru. Więc podeszłam bardzo ostrożnie" - zaczęła, nie kryjąc ekscytacji.
"Dziewczyny, to było coś niesamowitego. Ja miałam ciary. Jesteście niesamowite. Ja w ogóle nie wiem, którą miałabym wybrać. Każda z was odkryła swoją 'Jenny'" - podsumowała.
Taka reakcja ze strony twórczyni słynnego hitu na pewno jest dla młodych artystek wyjątkowym wyróżnieniem.

Zobacz też:
Aleksander Baron nie wytrzymał. Nagle na wizji zaczął mówić o synu, otwiera się w nowym oknie








