Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Dramat Maffashion: oferowali jej pieniądze za poronienie!

Julia Kuczyńska (33 l.) znana jako Maffashion w zeszłym roku po raz pierwszy została mamą. Szafiarka wraz z partnerem Sebastianem Fabijańskim (33 l.) doczekała się synka. Teraz celebrytka zdobyła się na szokujące wyznanie…

Jedna z najpopularniejszych blogerek kilka miesięcy temu urodziła Bastiana! Maffashion przez długi czas ukrywała ciążę. Na jednym z livów wyznała, że grono osób, które wiedziało o tym, że spodziewa się dziecka było niewielkie.

"Pandemia na pewno sprzyjała ukrywaniu. Naprawdę nie mówiłam nikomu, nawet ludziom z branży. A dlaczego nie chciałam o tym mówić i nie pokazywać ciążowego testu? Wiem po znajomych i nieznajomych, że z tą ciążą różnie bywa, nawet w późnych miesiącach można poronić" - zdradziła.

Teraz Julka w rozmowie z serwisem babybyann.com zdradziła wstrząsającą prawdę o tym, jak wyglądała jej ciąża. Okazuje się, że Kuczyńska miała bardzo nieprzyjemną sytuację z paparazzi.

"Złapali mnie pod kliniką z trudnymi ciążami, zadzwonili do Sebastiana, chcąc dopytać, czy potwierdzamy, że spodziewamy się dziecka i jednocześnie informując, że news ze zdjęciami spod kliniki na pewno zostanie opublikowany (...).

Zaczęłam się cała trząść ze stresu... Stwierdziliśmy, że potwierdzimy temu portalowi mój stan, ale nie chcemy, żeby publikowali zdjęcia, żeby cokolwiek pisali, bo moja ciąża była trudna, nie mogłam się stresować" - zdradziła w trakcie rozmowy.

To jeszcze nie wszystko! Julka wyznała, że wówczas: "Zasugerowano mi, że gdybym poroniła, to dostanę pieniądze" - zwierzyła się Kuczyńska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »