Reklama
Reklama

Dorota Szelągowska nie zaprosiła na ślub matki. Katarzyna Grochola ma do niej żal?

Dorota Szelągowska (38 l.) jakiś czas temu ponownie wyszła za mąż. Tym razem nie zdecydowała się na huczny ślub. Był do granic skromny, skromna była także lista gości, na której zabrakło Katarzyny Grocholi (61 l.). Czy prezenterka ma żal do córki, że ta nie zaprosiła jej na ślub?

Dorota Szelągowska niechętnie dzieli się życiem prywatnym na forum publicznym. Do mediów docierają jednak informacje o najważniejszych wydarzeniach. I tak wiemy, że na początku roku urodziła córkę Wandę. 

To wyszło na jaw dość szybko. W przeciwieństwie do wiadomości o ślubie dziennikarki. To, że zmieniła stan cywilny, Szelągowska dość długo ukrywała. 

Ze strzępków wiadomości wynika, że uroczystość była bardzo skromna. Ograniczono do minimum liczbę gości. Oprócz państwa młodych byli tylko świadkowie oraz starszy syn prezenterki. 

Reklama

Zabrakło natomiast jednej z ważniejszych osób w życiu Doroty - jej matki. Jednak Katarzyna Grochola nie ma żalu do córki o to, że nie zaprosiła jej na swój ślub. Co więcej, rozumie jej motywacje. 

"Nigdy nie byłam o to obrażona. Wiedziałam, że Dorota ma to w planach. Dlaczego niby miałaby mnie zapraszać na swój cichusieńki ślub, po którym nie było żadnego wesela? Moja córka postanowiła pobrać się tylko w obecności świadków i miała do tego prawo. Przecież gdyby zaprosiła mnie, musiałaby też zaprosić rodziców swojego męża, swojego ojca z żoną i nagle lista gości by się bardzo wydłużyła" - powiedziała Plejadzie. 

Zresztą na jednym ślubie Doroty już była. Szelągowska wiele lat temu wyszła za Adama Sztabę, a ceremonia była bardzo i uroczysta. Z małżeństwa za to niewiele wyszło. Oby teraz było na odwrót - cichy ślub i trwały związek.

***
Zobacz więcej materiałów:


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dorota Szelągowska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy