Córka Donalda Tuska już lata temu rozpoczęła swoją przygodę z show-biznesem. W 2007 roku wzięła nawet udział w "Tańcu z gwiazdami". Później jeszcze zdarzało jej się bywać na salonach, aż w pewnym momencie Kasia niemal całkiem zrezygnowała z tego typu wyjść i skupiła się na czymś innym.
Od jakiegoś czasu Katarzyna prowadzi bloga o modzie i nie tylko. Treści tam publikowane uzupełnia jeszcze o materiały udostępniane na Instagramie. W tych obu miejscach znajdziemy jej starannie wystylizowane fotki.
Część wpisów zahacza o życie prywatne Tusk. I właśnie tylko z tego można dowiedzieć, się co u Kasi słychać, bowiem nie udziela ona wywiadów na temat swojej prywatności.
Z początkiem bieżącego roku u Katarzyny nastąpiły ogromne zmiany - po raz pierwszy została mamą. Od początku chroni prywatność córki i tylko czasem pokazuje fotografie z nią.
Tym większe zdziwienie może budzić fakt, że fotka dziewczynki pojawiła się w innym miejscu niż profil Kasi w mediach społecznościowych. Zaskoczenie może nieco opadnie, gdy okaże się, że ukazała się w punkcie niejako autoryzowanym. Mowa o... instagramowym profilu Donalda Tuska. Opublikował on bowiem zdjęcie z wnuczką w ramionach.
"Szukając zdjęć do książki 'Szczerze'. Wnuczka w Brukseli" - zatytułował fotkę. Mógł liczyć na przychylność fanów. "Dziadek na medal" - oceniła jedna z internautek.
Zobacz również:

***Zobacz więcej materiałów:








