Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Dominika Ostałowska ma dość lekceważenia. Podjęła decyzję

Ostatnie dwa lata były dla Dominiki Ostałowskiej (46 l.) niezwykle trudne. Aktorka podjęła w końcu decyzję dotyczącą jej przyszłości.

Delikatna, subtelna, emanująca wewnętrznym ciepłem. Jeszcze nie tak dawno zachwycała wielu reżyserów i całe rzesze widzów. Polacy pokochali ją za rolę Marty Mostowiak w serialu "M jak miłość", w którym grała od początku, czyli od 2000 roku.

Reklama

Ostatnie dwa lata były jednak dla niej trudne. Scenarzyści serialu, który stanowi jej główne źródło dochodu, systematycznie ograniczali wątek jej postaci. Co to oznacza?

Dominika miała najpierw trzy dni zdjęciowe w miesiącu, potem dwa i jeden, aż w końcu w ogóle przestała pojawiać się na planie. A to powoduje brak zarobków. Aktorzy dostają bowiem wynagrodzenie za każdy dzień zdjęciowy. A przecież ona ma na utrzymaniu syna Huberta (15 l.), a do tego zmaga się z chorobą tarczycy...

- W ostatnim roku miałam jedynie pięć dni zdjęciowych. Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy pojawię się w serialu. Wydaje mi się, że sami scenarzyści mogą tego nie wiedzieć - przyznaje Dominika, podkreślając jednocześnie, że nie zrezygnowała z roli.

- Nikogo nie prosiłam, aby Marta zniknęła z serialu!

Jak dowiaduje się "Rewia", aktorka ma już dość czekania i lekceważenia jej przez produkcję. Postanowiła wziąć sprawy we własne ręce.

- Zamierza całkowicie zmienić swoje życie. Najpierw zapisać się na jogę, żeby zrzucić trochę kilogramów. Chce również znaleźć nową pracę w jakimś serialu. Nie zamierza już dłużej czekać na czyjąś łaskę - zdradza znajoma aktorki. Czy te plany się powiodą i Dominice Ostałowskiej uda się przełamać w końcu złą passę?

***

Zobacz więcej materiałów:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dominika Ostałowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »