
Dominika Gwit postanowiła ostatnio nieco o sobie przypomnieć i opublikowała kilka zdjęć z urlopu, na których w stroju kąpielowym ujeżdża różowego flaminga. Najwięcej emocji wśród internautów wzbudził jednak opis pod fotkami, w którym aktorka oznajmiła wprost, że "ma w d*pie" fakt, że jest gruba".
"W związku z tym, że jestem gruba mam się zamknąć w domu , nie pokazywać nikomu, bo ktoś sobie pomyśli, że co , że jestem... gruba !!!?? No jestem ! I doskonale o tym wiem! I w d*pie to mam! Znam siebie i siebie kocham. Podejmuję najlepsze możliwe dla siebie decyzje" - oznajmiła. Przy okazji dodała, że jej otyłość nie jest efektem "obżarstwa", ale internauci chyba tego nie doczytali, bo zarzucili jej, że promuje otyłość i zachęca inne dziewczyny, by przestały o siebie dbać.
Dominika Gwit odpowiada na zarzuty o promowanie otyłości
Po kilku godzinach Gwit postanowiła ponownie zabrać głos w tej sprawie i nieco doprecyzować, o co jej tak naprawdę chodziło..."Kończąc temat, bo może są osoby, które nie do końca zrozumiały mój post. Zdrowie jest najważniejsze. Podejmowanie walki zawsze jest ważne. Czy to dieta, otwiera się w nowym oknie, czy aktywność. Zresztą każdy człowiek musi zwracać na to uwagę" - zapewnia Gwit.
Następnie wróciła do tematu chorób, które przyczyniają się do powstawania otyłości..."Jednak, jak już mówiłam, walka z otyłością jest nierówna. Przez choroby autoimmunologiczne kilogramy często wracają. U każdego jest inaczej. I niczego nie uogólniam. I chcę to podkreślić jeszcze raz. Dziewczyny, bywa różnie! Większość z nas podjęła walkę nie raz, nie dwa. Ale każda z nas jest piękna niezależnie od aktualnego rozmiaru. Bo gruba nie znaczy gorsza" - stwierdziła Dominika.




***








