Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Dominik Rupiński i Estelle Français rozgrzali parkiet "Tańca z gwiazdami"
Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami" przyniósł widzom mnóstwo emocji. Wieczór upłynął pod znakiem muzyki latino, a uczestnicy musieli udowodnić, że potrafią odnaleźć się także w tak gorących rytmach.
Para numer siedem, czyli Dominik Rupiński i Estelle Français, zaprezentowała energetyczną salsę, za którą otrzymała aż 39 punktów od jurorów.
"Masz pozytywną energię. Ty masz w sobie rytm. Czujesz każde uderzenie w muzyce, masz pozytywna energię. W salsie jest to bardzo ważne, ale ważniejsza jest relacja miedzy tobą a partnerką i ty byłeś macho. Zobaczyłem twoją męskość. Byłeś maczo" - mówił o ich występie Rafał Maserak.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Dominik Rupiński został doceniony przez jurorów "Tańca z gwiazdami". W końcu się udało
Po zakończeniu odcinka Dominik Rupiński udzielił wywiadu naszemu portalowi. W rozmowie influencer nie krył radości z wysokich ocen, które tym razem otrzymał od jurorów.
"Mieliśmy super energię podczas tańca i fajnie, że było to widać, było to czuć. Jak widać też poruszyliśmy jury, bo podniosło te wyższe noty" - powiedział.
Dominik odniósł się również do komentarzy sugerujących, że do tej pory jurorzy byli wobec niego dość powściągliwi przy wystawianiu wyższych ocen.
"To są jurorzy, oni się znają na tym najbardziej. Wiadomo, że czasem może liczyliśmy na troszeczkę więcej, bo wiemy, ile pracy wkładaliśmy, ale ciśniemy dalej. Czekamy na takie momenty, jak dzisiejszy, żeby mieć wielki uśmiech po tańcu i po ocenach jury" - dodał.

Dominik Rupiński jest porównywany do Bagiego. Takie ma na ten temat zdanie
Od początku tej edycji programu mówi się, że historia Dominika Rupińskiego przypomina drogę Mikołaja Bagińskiego, otwiera się w nowym oknie z 17. edycji show. Influencer, podobnie jak jego kolega, cieszy się ogromnym wsparciem widzów, choć nie zawsze może liczyć na równie wysokie noty od jurorów.
Dominik przyznał jednak, że nie porównuje się do Bagiego, a niższe oceny traktuje przede wszystkim jako dodatkową motywację do pracy.
"Wydaje mi się, że często mamy od jurorów pozytywne komentarze, później tylko oceny są trochę inne. Nie odczuwam tego w ten sposób. Myślę, że po prostu dają nam znać, że musimy troszkę bardziej docisnąć na tych treningach, żeby zdobyć więcej punktów i dzisiaj tą salsą się udało" - skomentował.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








