Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Doda znów się rozwodzi. Jej miłosne perypetie przez lata śledziła cała Polska!

Informacja o rozwodzie Dody podzieliła internautów. Część z nich była zdziwiona rozpadem jej małżeństwa z Emilem Stępniem, inni od dawna spekulowali, że wkrótce nadejdzie przykry finał tej miłości. Jedno jest pewne - na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat piosenkarka i jej życie uczuciowe rozgrzewało tabloidy, a czasem nawet i sale sądowe. Pamiętacie wszystkie medialne związki Dody?

Reklama

Snem było życie

Reklama

Na długo, zanim ukuto termin "power couple", zmysły prasy bulwarowej do czerwoności rozgrzewała najsłynniejsza wówczas para polskiego show-biznesu, czyli Doda i Radosław Majdan. 

Ich związek był głośny, gorący i nieprzewidywalny, a publiczność miała do niego niemal nieograniczony dostęp. Radek pojawił się w klipie do "Dżagi" w 2004, który można określić co najmniej jako erotyczny, a w sieci uruchomiono specjalny serwis poświęcony zakochanym celebrytom. 

Po wysłaniu SMS-a internauci mogli zobaczyć prywatne zdjęcia i nagrania Dody i Radka, nierzadko w sytuacjach mocno intymnych.

Początkująca wówczas wokalistka z dumą prezentowała tatuaż z inicjałami ukochanego, strategicznie umiejscowiony nad jej łonem, a on odwdzięczył się jej tym samym i seksowne zdjęcie Doroty zagościło na jego ramieniu. 

Nie pokazali jednego - swojego ślubu w Izraelu, który odbył się w 2005. Co ciekawe, mimo że od wydarzenia minęło już 16 lat, do tej pory nie widzieliśmy nawet pół zdjęcia z ceremonii. 

Niestety, równie intensywny, co przebieg małżeństwa, był również jego finał. Wiosną 2007 Doda pojawiła się w "Dzień Dobry TVN", aby promować swoją pierwszą solową płytę. Nieoczekiwanie jednak swój wywód przed kamerą rozpoczęła od, jak sama uprzedziła, "małego orędzia do narodu", podczas którego poinformowała, że rozwodzi się z Majdanem. 

"Każdy mężczyzna zasługuje na drugą szansę, ale... u innej kobiety" - mówiła z uśmiechem. 

Niemal od razu w prasie pojawiły się doniesienia, że przyczyną rozstania są zdrady piłkarza. Doda, choć zapewniała, że nie chce rozmawiać o rozwodzie, udzieliła kilku głośnych wywiadów i wystąpiła na pamiętnej okładce "Vivy!", gdzie z brylantowymi łzami na twarzy oświadczyła: "Kocham, ale się rozwodzę". 

Oliwy do ognia dolał klip do jej singla "Katharsis", w którym śpiewała o zdradzie ukochanego, a w teledysku pojawił się... Radek. 

Kolejne miesiące przynosiły sprzeczne doniesienia. Rabczewska twardo obstawała przy tym, że rozwodzi się z Majdanem, a jednocześnie w kolorowej prasie mogliśmy zobaczyć zdjęcia paparazzi, na których ich uczucie dalekie było od przebrzmiałego.

Nieustanne rozstania i powroty w pewnym momencie zaczęły już męczyć internautów, ale w końcu sprawa została ostatecznie zamknięta - 10 stycznia 2008 para rozwiodła się w jednym z warszawskich sądów, a po zakończonej rozprawie wyszła razem uśmiechnięta do zgromadzonych licznie dziennikarzy. 

Wydawało się więc, że mimo burzliwego przebiegu, Dorota i Radek zostaną przyjaciółmi. Nic z tego - kolejne lata przyniosły prawdziwy festiwal wzajemnych oskarżeń o niewierność i kłamstwa. Ich stosunki ociepliły się dopiero w okolicach 2012 i 2013 roku, tuż przed tym, jak Majdan związał się z Małgorzatą Rozenek, co de facto było końcem jakiegokolwiek kontaktu piłkarza ze swoją eks.

Nic nie może przecież wiecznie trwać

Kolejny związek Dody okazał się jeszcze bardziej medialny niż ten z Majdanem, co trudno było sobie wtedy wyobrazić. Latem 2009 gruchnęła plotka, że kontrowersyjna gwiazda spotyka się z Adamem Darskim, słynnym Nergalem z death metalowej grupy Behemoth. 

Nagłówki gazet krzyczały "mezalians!" i ciężko się dziwić, bo w końcu los połączył różową królową i księcia ciemności. Tak wybuchowa mieszanka sprawiła, że tabloidy wręcz oszalały na ich punkcie. 

Początkowo nie wierzono w to uczucie i zarzucano obu stronom, że związały się ze sobą dla korzyści. Doda marzyła bowiem o zagranicznej karierze, a lider Behemotha był znany dzięki swojej muzyce na całym świecie. 

Darski z kolei dzięki relacji z Dodą rozgościł się w polskim show-biznesie, w którym do tej pory raczej nie poświęcano mu wiele miejsca. Para zapewniała jednak, że łączy ich głębokie i szczere uczucie, którego finałem były zaręczyny i efektowny pierścionek za kilkanaście tysięcy złotych.

Idyllę przerwała fatalna diagnoza. Nergal w 2010 zachorował na białaczkę i jedynym ratunkiem był przeszczep szpiku. Zakochana Doda poruszyła niebo i ziemię, aby znaleźć dawcę dla narzeczonego i w ciągu zaledwie kilku tygodni cała Polska została zmobilizowana przez Rabczewską do wpisania się do rejestru dawców szpiku Fundacji DKMS. 

Walcząca o życie ukochanego piosenkarka poświęciła mu nawet swój recital w Opolu, gdzie zadedykowała Nergalowi utwór Anny Jantar "Nic nie może wiecznie trwać", ale w zmienionej wersji, której refren brzmiał, na przekór światu, "wszystko może przecież wiecznie trwać". Ze sceny apelowała o zapisywanie się do bazy dawców i ze łzami w oczach wręcz modliła się o wyzdrowienie Darskiego. 

Wysiłki gwiazdy przyniosły skutek - znaleziono dawcę, a przeszczep się powiódł i wydawało się, że tych dwoje czeka prawdziwy happy end. Nic z tego - wkrótce potem para rozstała się, a inicjatorem był Nergal. Zraniona Rabczewska nie ukrywała rozczarowania i często wyglądała na smutną i przybitą, choć promowała wówczas długo wyczekiwany drugi album swojego autorstwa. Znajomi piosenkarki do dziś przyznają, że rozstanie z Nergalem było prawdopodobnie najbardziej traumatycznym wydarzeniem w jej życiu.

Rozczarowanie i żal Dody było tym większe, gdy Nergal zdecydował się opublikować książkę, w której, mówiąc krótko, dość niewdzięcznie się o niej wypowiadał i opisywał kulisy ich związku. "Ja inaczej to zapamiętałam" - komentowała smutno wypytującym o szczegóły dziennikarzom. I choć w przyszłości nie żałowała byłemu narzeczonemu gorzkich słów, o ich relacji zawsze wypowiadała się ciepło.

Chłopak na pocieszenie

Zraniona Rabczewska w połowie 2011 szybko znalazła pocieszenie w ramionach tancerza i choreografa, Błażeja Szychowskiego. 

Para poznała się w pracy, a pikanterii dodawał fakt, że kilka miesięcy wcześniej mężczyzna współpracował z arcy rywalką Dody, Edytą Górniak, i wówczas również plotkowano o romansie. 

Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami Doda nieco dłużej niż zwykle zwlekała z chwaleniem się swoją miłością w mediach, ale Błażej zaczął w końcu towarzyszyć jej podczas medialnych wyjść i wylądował z Dodą na roznegliżowanej okładce "Vivy!". Parę dzieliło wiele, a najwięcej w kwestii finansów. 

Rabczewska jako jedna z największych polskich gwiazd zarabiała miliony i kochała luksusowy styl życia, za którym pracowity, choć dużo mniej majętny chłopak, po prostu nie nadążał. Czy to było powodem ich rozstania ponad 2 lata później? 

Znajomi celebrytki wskazywali to jako jedną z przyczyn, choć zawsze podkreślali, że przy Błażeju Doda czuła się mocno zaopiekowana. Być może dlatego tak trudno było jej się z nim rozstać - para wielokrotnie zrywała i wracała do siebie, a sama Rabczewska, żeby odwrócić od tego uwagę, opowiadała w gazetach o "nowej" miłości. Nowa, stara, nie miało to znaczenia - uczucie do Szychowskiego i ich związek nie przetrwał próby czasu.

Miał być ślub, była wojna

Gdyby wybrać najbardziej kontrowersyjny, najgłośniejszy i skomplikowany związek Dody, to pierwsze miejsce z pewnością przypadłoby w udziale relacji z Emilem Haidarem. 

Zaczęło się niewinnie - od tajemniczego zdjęcia zza kulis imprezy sylwestrowej Polsatu 2014/2015, które piosenkarka opublikowała na swoim Instagramie. Nie widać było na nim twarzy jej nowej miłości, ale fotka mówiła wszystko: Doda znów jest zakochana. 

W odróżnieniu od poprzednich związków, tym razem wybranek Rabczewskiej trzymał się od mediów z daleka, co nie przeszkodziło im w nieustannych spekulacjach o rychłym ślubie. 

Rajskie zaręczyny latem 2015 i udział Dody w programie "Salon sukien ślubnych" zwiastował wielką ceremonię i drugie małżeństwo wokalistki. Do ślubu jednak nie doszło.

Zamiast przy ołtarzu, para po rozstaniu jesienią 2015 spotykała się głównie na salach sądowych, wzajemnie się oskarżając.

Rabczewska zarzucała partnerowi, że ukrywał przed nią swoją przeszłość i problemy z alkoholem, a Haidar rewanżował się zarzutami o niszczenie mienia i próbę wyłudzenia pieniędzy. Ten ostatni miał nawet swój finał w prokuraturze, podczas którego doszło do głośnego doprowadzenia wokalistki na złożenie zeznań. 

Sądowa telenowela między byłymi kochankami trwa w zasadzie do dziś i po latach czytania najrozmaitszych aktów oskarżenia, pism od adwokatów i wypowiedzi obu stron wiemy tylko, że... nic nie wiemy. Sama Doda wspominała później tę relację jako największy błąd w swoim życiu.

Miłość na etat

Wydawało się, że po piekielnych przejściach po związku z Haidarem, Doda nie zdecyduje się prędko na kolejną relację. Miłość, jak to miłość, bywa jednak zaskakująca i jesienią 2016 artystka związała się z Emilem Stępniem. 

Związek z producentem filmowym trzymała jednak w tajemnicy i przez ponad 1,5 roku zapewniała w licznych wywiadach, że są jedynie przyjaciółmi i partnerami biznesowymi. Zdjęcia paparazzi tej dwójki nie pozostawiały natomiast żadnych wątpliwości i wiadomo było, że łączy ich coś więcej. Jak dużo? O tym przekonaliśmy się w marcu 2018, gdy Doda niespodziewanie ogłosiła, że wzięła ze Stępniem ślub w hiszpańskiej Marbelli. 

Bajkowa uroczystość była ponoć ogromnym zaskoczeniem również dla zaproszonych gości, którzy do końca wierzyli, że lecą na spóźnioną imprezę urodzinową Rabczewskiej. Po ceremonii Doda opublikowała w sieci ślubny teledysk do utworu "Miłość na etat", który został odtworzony kilka milionów razy. 

Mimo ślubu jak ze snu, wspólnych interesów i dla wielu oczywistej miłości, etat w sercu Dody się zwolnił i po długich miesiącach spekulacji, że w jej małżeństwie nie dzieje się najlepiej, gwiazda poinformowała na Instagramie, że złożyła papiery rozwodowe. Wspomniany ślubny klip, podobnie jak obrączka i łączące do niedawna parę uczucie, również zniknął z internetu.

Amerykański sen


Spekulacje o kryzysie w małżeństwie Rabczewskiej i Stępnia nie wzięły się znikąd. Kilka miesięcy temu do sieci trafiły zdjęcia pochodzące z profilu niejakiego Maxa Hodgesa. Aspirujący amerykański aktor chwalił się w swoich social mediach licznymi fotografiami z Dodą, a niektóre z nich nie pozostawiały wątpliwości, że tych dwoje łączy coś więcej niż przyjaźń. 

Pod jedną z fotek mężczyzna napisał nawet, że para się zaręczyła, a dociekliwi internauci szybko wyśledzili, że Doda i Hodges kilkukrotnie przebywali w tych samych miejscach podczas wakacji. Piosenkarka pozostała jednak niewzruszona spekulacjami i nigdy nie odniosła się do sprawy, a jej mąż nawet gorąco zaprzeczał, że ich małżeństwo przeżywa trudne chwile. W świetle rozwodu plotki o romansie z Amerykaninem odżyły, ale czy rzeczywiście jest coś na rzeczy? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, a już na pewno do momentu, gdy głos zabierze sama zainteresowana.

Dotychczasowe związki Dody dostarczyły internautom i gazetom wielu emocji, artykułów i plotek, które można liczyć jeśli nie w milionach, to na pewno w tysiącach. Czy dowiemy się czegoś więcej o kulisach jej rozstania z Emilem Stępniem? Czy w jej sercu zagości wkrótce ktoś inny? Póki co, nie mamy odpowiedzi na te pytania, ale jedno jest pewne - przed Dodą i zainteresowanymi jej życiem mediami nowy, prawdopodobnie równie ekscytujący rozdział. Nie możemy się doczekać!

***

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »