Reklama
Reklama

Doda: Ludzie ciągną do mnie jak muchy do...

Dorota Rabczewska ma na temat własnej osoby nieobiektywną opinię. Twierdzi, że jest "utalentowana i niezwykle charyzmatyczna", a "ludzie ciągną do nie jak muchy...". No właśnie, jak muchy do czego? To chyba najgłośniejsza słowna wpadka Dody!

Piosenkarka w wywiadzie dla "Dziennika" stwierdziła, że "jest śliczna, zgrabna, niezwykle utalentowana, ma zajebistą charyzmę". Dalej pada jeszcze "ciekawsze" stwierdzenie:

"Ludzie ciągną do mnie jak muchy do... czegoś tam". Doda prawdopodobnie zagalopowała się i pomyliła powiedzonka.

Z wywiadu możemy dowiedzieć się, że Rabczewska pracuje obecnie nad nowym krążkiem, "ma fazę na zupełnie inny styl muzyczny i chciałaby nagrać bardzo rockowy album".

"Jeżeli uda mi się nagrać płytę w Stanach, to nie pójdę na żaden kompromis i nie będę się uginać pod ciężarem zdania firmy fonograficznej, tylko zrobię to, co będę chciała" - podkreśla.

Reklama

Jej marzeniem jest połączyć bardzo ciężkie granie z melodyjnym popem.

Polemizuje również z Elżbietą Zapendowską, która w jednym z wywiadów stwierdziła, że Doda opiera karierę na skandalu, jej teksty to gonitwa banałów, "głupie, mimo że w jakiś sposób szczere".

Rabczewska rzecz jasna nie zgadza się z tym. Uważa, że jej "piosenki są zajebiste i nie są banalne": "Ja po prostu śpiewam to, co ludzie chcą usłyszeć i już". Czy rzeczywiście tego chcecie słuchać?

Przypomnijmy, że piosenkarka pracuje również nad książką, która ma ukazać się w 2010 roku razem z nową płytą, ma jednak poważny problem ze znalezieniem wydawcy.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Doda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama