Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Dawid Woliński rozpływa się nad swoim trenerem: Ma przepiękne ciało. Daje mi wycisk!

Dawid Woliński (39 l.) nie kryje, że zauroczył się swoim trenerem na siłowni. Nie dość, że Damian daje mu ogromny wycisk, to jeszcze potrafi zmotywować do pracy "przepięknym" ciałem.

Znany z programu "Top Model" Woliński może pochwalić się idealnie wyrzeźbioną sylwetką, którą pokazuje na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych. Jak mówi, na siłowni spędza długie godziny, dbając, by przypadkiem nie stał się "obwisłym grubasem".

Treningi z Damianem to dla niego czysta przyjemność, a także rodzaj higieny psychicznej. Poza tym przystojny trener pomaga mu pozbyć się napięć.

- Taka chwila w ciągu dnia dla siebie jest bardzo ważna w mojej pracy. Jestem tam tylko dla siebie, nikt mnie nie zaczepia, mam wyłączony telefon, leży w szafce na siłowni - mówi Dawid Woliński agencji Newseria Lifestyle. Dalej chwali trenera...

Reklama

- On mnie bardzo motywuje. Ma przepiękne ciało, ale ma też taką pozytywną energię, którą potrafi na mnie przelać (!) i to jest super. Ja czasem potrzebuję dodatkowej motywacji do treningu. Często zaczynam ćwiczyć, myśląc o pracy: klientkach czekających na spotkanie, konferencji prasowej, kolejnym pokazie mody. Obecnie martwię się także ciężką chorobą ukochanego psa swojej mamy.

Wtedy Damian motywuje Dawida, mówiąc: "Dobra, bierzemy się za ciebie, masz tylko tę godzinę trzydzieści, musisz zrobić ten trening, potem będziesz jeszcze wkurzony, że jesteś gruby i obwisły".

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dawid Woliński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »