Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dariusz K. ma nową linię obrony! Jest poważnie chory?!

Jak donosi jeden z tabloidów, Dariusz K. (39 l.) i jego prawnicy obmyślili nową strategię. Teraz sugerują, że ich klient ma uszkodzoną wątrobę!

Parę dni temu biegły sądowy podważył zeznania byłego męża Górniak, który twierdził, że w dniu, w którym śmiertelnie potrącił kobietę na pasach, nie zażywał narkotyków.

Reklama

Z kolei toksykolog oznajmił, że K. musiał się naćpać najwyżej kilka godzin przed tym, gdy wsiadł za kierownicę!

Prawnicy Darka trzymają jednak rękę na pulsie...

"Obrońca K. zapytał biegłego, jak długo kokaina utrzymywałaby się w jego organizmie, gdyby K. miał wątrobę uszkodzoną lub cierpiał na jej marskość.

Gdy ekspert zapytał wprost, czy Dariusz K na to choruje, odpowiedzi nie uzyskał.

Obrona desperacko stara się ocalić K. przed długoletnim więzieniem, ale wątroba mu raczej nie pomoże.

Nie da się udowodnić, że chora wątroba dużo wolniej trawi kokainę" - pisze "Fakt".

Za to mężczyzna nadal nie zmienił zdania, co do byłej żony, którą wciąż obwinia o swoje uzależnienie od narkotyków i środków antydepresyjnych.

Miało to być wynikiem jej znęcania się nad nim i walką o synka!

Zeznania miała potwierdzić ciocia K., ale ta nie zjawiła się na rozprawie!

"Zeznania cioci, która się teraz nie pojawiła, będą ważne. Opowie pewnie o dniu, w którym doszło do wypadku, bo on wracał od niej, zanim potrącił swoją ofiarę.

Poza tym ciocia na pewno zna wiele sekretów z życia K. i może potwierdzić jego problemy w kontaktach z byłą żoną" - donosi tabloid.

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz K.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje