Reklama

Reklama

Reklama

Dariusz K. jest u kresu wytrzymałości. Nie dogaduje się ze współwięźniami!

Edyta Górniak na razie nie została wezwana jako świadek na rozprawę dotyczącą wypadku, który rok temu spowodował jej były mąż Dariusz K. (38). Ostatnie posiedzenie trwało prawie sześć godzin. Finału tej smutnej historii jednak ciągle nie widać.

Tym razem powołano niewłaściwego biegłego i sprawa została odroczona do 6 października. Były mąż piosenkarki wrócił do aresztu. Za jazdę pod wpływem narkotyków i śmiertelne potrącenie kobiety grozi mu do 12 lat więzienia... Piosenkarka z niepokojem słucha wieści zza krat.

- Darek jest u kresu wytrzymałości, otaczają go ludzie podejrzani o ciężkie przestępstwa, z którymi nie potrafi znaleźć wspólnego języka - mówi osoba z bliskiego otoczenia muzyka.

Widzenia odbywają się dwa razy w miesiącu za specjalnym pozwoleniem i zwykle to Izabela, druga żona Dariusza, przychodzi tam z ich córką Leą. Bywa też mama muzyka.

Reklama

To przy niej, nie przy żonie, zdarza się aresztowanemu płakać. - Darek miał czas, by przemyśleć swoje życie i przewartościować wiele rzeczy. Jego największym marzeniem jest naprawić to, co było złe. Ale najbardziej zależy mu na kontakcie z synem - zdradza rozmówca "Rewii".

Muzyk rozumie, że Edyta Górniak po konsultacji z psychologiem zabroniła Allankowi widzeń z tatą, gdyż wizyta w areszcie może być zbyt ciężkim przeżyciem dla 11-latka. Ale wierzy, że kiedyś syn wybaczy mu to, co się stało...

- Przyznaję się częściowo do zarzucanego mi czynu - mówił Dariusz K. po odczytaniu aktu oskarżenia, kilka miesięcy temu. - Miałem początki depresji, byłem na lekach uspokajających. Noc przed wypadkiem źle spałem, bo pokłóciłem się z byłą żoną - tłumaczył, dodając, że kokainę zażył dzień wcześniej, na przyjęciu.

Do tej pory sąd przesłuchał wielu biegłych i świadków. Ale nie samą Edytę Górniak, jurorkę "The Voice of Poland". Co mogłaby odpowiedzieć na zarzuty byłego męża?

- Jeśli zeznania Edyty potwierdziłyby napiętą sytuację między nią a Dariuszem K. od rozwodu, mogłoby to zostać potraktowane przez sąd jako okoliczność łagodząca. Pytanie tylko, czy gwiazda zdecyduje się na taki gest wobec byłego męża - słyszymy.

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz K. | Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy