Cezary Pazura ma na swoim koncie wiele niezapomnianych ról
Cezary Pazura jest jednym z najbardziej cenionych i popularnych aktorów swojego pokolenia. Na przestrzeni lat miał okazję wystąpić w wielu niezapomnianych i kultowych produkcjach.
Artysta współpracował z wyjątkowymi reżyserami i dzięki kreacjom w takich filmach jak "Chłopaki nie płaczą" czy "Nic śmiesznego" na dobre zapisał się w historii rodzimej kinematografii.
Okazuje się jednak, że w jego karierze nie brakowało także trudniejszych momentów. Na pewnym etapie do Cezarego Pazury przylgnęła bowiem łatka aktora komediowego. Oprócz tego gwiazdor serialu "Teściowie" chętnie spełniał się nie tylko na planach filmowych, ale próbował swoich sił w roli komika.
Jak nietrudno zgadnąć, z tego powodu zaczął otrzymywać coraz mniej ciekawych propozycji.
Skończyło się to tym, że 64-latek niemal na dobre przestał grać.
"Miałem cały taki okres, gdzie nie grałem w filmach, nie byłem obsadzany. Dyrektorzy castingów twierdzili, że ten kabaret trochę mi przeszkodził w tym, żeby nowi reżyserzy wchodzący do branży postrzegali mnie jako aktora. Zacząłem być postrzegany jako stand-uper - może za duże słowo - jako kabareciarz" - zdradził w rozmowie z "Faktem".
Cezary Pazura przestał grać w filmach. Musiał wrócić do teatru
Cezary Pazura musiał powiedzieć "dość". Postanowił wrócić do grania w teatrze, dzięki czemu jego prestiż znacznie wzrósł.
"Rzeczywiście bez przerwy sprzedawałem swoje wygłupy i to ma swoje konsekwencje. Dlatego się z tego wycofałem do pewnego stopnia" - dodał.
Pomimo tego aktor zdecydował się zostać prowadzącym komediowego formatu "LOL. Kto się śmieje ostatni". Początkowo nie był do tego przekonany, ale twórcy postawili na swoim.
"(...) ograniczyłem moje występy komediowe do tego stopnia, że jak dostałem propozycję z 'LOL-a', to odmówiłem (...). Ale mamy naprawdę świetnych producentów, którzy mają cierpliwość, są inteligentni, mądrzy i wiedzą, czego chcą. Chcieli Pazurę, to przekonali Pazurę, że warto" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Córka Pazury wprost o relacjach z macochą. "Wyobraź sobie, co działo się w środku"
Ludzie wokół nie dowierzali, że to naprawdę on. Nie do wiary, co Pazura usłyszał na swój temat
Wieści ws. Choteckiej i Pazury nadeszły w niedzielny wieczór. Jedno zdanie wystarczyło








