Ceny za pączki u Magdy Gessler zwalają z nóg. Tyle trzeba zapłacić za słodkości
Dziś w końcu nadszedł Tłusty Czwartek, czyli dzień, kiedy wszyscy zajadają się pączkami. Mieszkańcy Warszawy mogą zakupić te słodkości między innymi w lokalu "Słodki Słony", który prowadzi Magda Gessler wraz ze swoją córką Larą. Ceny wypieków przyprawiają jednak o zawrót głowy.
Za pączki z różą i maliną trzeba zapłacić 25 złotych. Złotówkę droższe są za to pączki z czekoladą, śliwką i adwokatem. W ofercie pojawiły się także mini pączki oraz faworki.
"Mamy jeszcze mini pączusie w opakowaniach i one są bez nadzienia, tylko w cukrze. 80 zł za opakowanie" - przekazywała w rozmowie z "Plejadą" pracownica lokalu i wyjawiła, że za paczkę faworków trzeba zapłacić aż 130 złotych.
Magda i Lara zawsze tłumaczą wysokie ceny swoich produktów wykorzystywaniem najlepszych składników, które sporo kosztują. Uważają także, że skoro lokal nadal ma dużo klientów, to znaczy, że ich ceny wcale nie są aż tak wygórowane.
Podobne zdanie o produktach "Gesslerek" mają Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak. Celebryci mają zamiar w tym roku zajadać się słodkościami od gwiazdy TVN-u.
Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak stanęli w obronie Magdy Gessler. Wiedzą, ile warte są jej produkty
W rozmowie z portalem "Jastrząb Post" Oliwer Kubiak i Jacek Jelonek otwarcie przyznali, że są wielkimi fanami Tłustego Czwartku i chętnie w tym roku będą zajadać się pączkami.
"W tym roku mamy zamiar zjeść jak najwięcej. W tamtym roku się ograniczyliśmy. W tym mówimy: 'zero limitów'" - wyznał Kubiak.
Celebryci zapytani o to, jakie pączki najbardziej lubią, bez zastanowienia odpowiedzieli, że te, które serwuje w swoim lokalu Magda Gessler.
"Kochamy te pączki od Magdy Gessler" - powiedział Oliwer, na co jego ukochany oczywiście mu przytaknął.
Kubiaka i Jelonka nie odstrasza zaporowa cena słodkości oferowanych przez warszawski lokal "Słodki Słony".
"Dużo osób narzeka na to, że te pączki są drogie. Okej, ale są pyszne. Jeżeli chodzi o te wypieki, to my jesteśmy wielkimi fanami. Lara, Magda - po prostu pycha" - stwierdził Oliwer.
Jacek Jelonek zgodził się w tej kwestii ze swoim narzeczonym i stwierdził, że raz do roku można pozwolić sobie na takie szaleństwa.
"To jest raz w roku i wydaje mi się, ze raz w roku można sobie pozwolić" - skwitował.
Zobacz też:
Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak podzielili się radosną nowiną. Kto by pomyślał, że to już
Gessler sprzedaje pączki za horrendalną cenę. Gorzko oceniono ich smak








