Za smakołyki od Magdy Gessler trzeba zapłacić krocie. Nie zawsze są tego warte
Lokale sygnowane nazwiskiem Magdy Gessler słyną z dość wygórowanych cen. Media wielokrotnie rozpisywały się na temat tego, ile trzeba zapłacić za sezonowe słodkości czy dania, które znaleźć można w menu punktów prowadzonych przez gwiazdę "Kuchennych rewolucji".
W obronie swoich knajp oczywiście stawała zarówno Magda, jak i jej córka Lara, która przejęła po znanej mamie smykałkę do gotowania. Panie zawsze tłumaczyły wysokie ceny wypieków tym, że są one zrobione z najlepszych składników.
"Ludzie głosują portfelem. Jeśli nadal jesteśmy na rynku, to znaczy, że nasze jagodzianki są tego warte. Używamy prawdziwego masła, prawdziwych jajek, dużo jagód. Cena wynika też z robocizny - wszystko jest robione ręcznie. Nie ma tam żadnych uproszczeń" - mówiła Lara w rozmowie z naszym portalem, gdy głośno było o cenach drożdżówek z jagodami.
W dobie wszechobecnych w mediach testów różnych produktów, bardzo łatwo dowiedzieć się, czy smakołyki od Magdy Gessler rzeczywiście są warte swojej ceny. W sieci można znaleźć wiele filmików, na których twórcy testują jej różne produkty. Sam Książulo udowodnił już nie raz, że wyroby sygnowane nazwiskiem restauratorki, czy lokale, które przeszły "Kuchenne rewolucje", nie zawsze prezentują tak wysoki poziom, jak mogłoby się wydawać.
Mimo to, nadal wiele osób zachęconych renomą Gessler sięga po jej produkty. Podobnie pewnie będzie za dwa tygodnie, gdy wszyscy będą chcieli spróbować pączków na tłusty czwartek.
Szok, ile kosztują pączki w lokali Magdy Gessler. Inne słodycze wcale nie są tańsze
Warszawski lokal Magdy Gessler "Słodki Słony" już rozpoczął przygotowania do sezonu na pączki i faworki. Firma chętnie dzieli się w mediach społecznościowych kulisami przygotowywania wyrobów.
Jak dowiedziała się "Plejada", w tym roku za słodkości od Gessler trzeba będzie sporo zapłacić. W "Słodki Słony" dostępne są już pączki z różą i maliną, po 25 złotych za sztukę. Złotówkę droższe są za to pączki z czekoladą, śliwką i adwokatem.
To oczywiście nie koniec oferty. Lokal przygotowuje także specjalne małe pączki bez nadzienia. Ich cena również jest wysoka.
"Mamy jeszcze mini pączusie w opakowaniach i one są bez nadzienia, tylko w cukrze. 80 zł za opakowanie" - przekazała portalowi pracownica lokalu.
W opakowaniach sprzedawane są także faworki. Cena jednego wynosi aż 130 złotych.
Skusicie się w tym roku na pączka od Magdy Gessler z okazji tłustego czwartku?
Zobacz też:
Rodowicz odwiedziła Gessler i od razu taka heca. Wyjawiła, co robiły razem na łóżku
Potwierdziły się doniesienia ws. Magdy Gessler. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości
A jednak Gessler przerwała milczenie. Mocno odpowiedziała Bosackiej, nie gryzła się w język








